Organizowany od 10 lat w Kołobrzegu Światowy Festiwal Morsowania w tym sezonie nie odbędzie się. Na przeszkodzie stanęły pieniądze.
Kołobrzeski Klub Morsów w sobotę oficjalnie zainaugurował sezon zimowym kąpieli. Już wiadomo, że będzie on uboższy o imprezę, która odbywała się zazwyczaj na przełomie roku i gromadziła setki, a czasem nawet tysiące osób.
Łukasz Zięba, prezes klubu morsów tłumaczy, że z uwagi na sytuację gospodarczą, stowarzyszenie nie dysponuje wystarczającymi środkami do organizacji tak dużego wydarzenia.
- Pandemia nas nie zabiła, bo przez rok pandemiczny staraliśmy się, aby festiwal się odbywał. Niestety obecne ceny, inflacja, koszty organizacyjne są tak duże, że na tą chwilę nie jesteśmy w stanie temu sprostać - powiedział Zięba.
Jednocześnie organizatorzy zapewniają, że festiwal w nowej formule powróci w 2024 roku. Ostatni Światowy Festiwal Morsowania w Kołobrzegu zorganizowany w styczniu 2022 roku kosztował około 160 tysięcy złotych.
Łukasz Zięba, prezes klubu morsów tłumaczy, że z uwagi na sytuację gospodarczą, stowarzyszenie nie dysponuje wystarczającymi środkami do organizacji tak dużego wydarzenia.
- Pandemia nas nie zabiła, bo przez rok pandemiczny staraliśmy się, aby festiwal się odbywał. Niestety obecne ceny, inflacja, koszty organizacyjne są tak duże, że na tą chwilę nie jesteśmy w stanie temu sprostać - powiedział Zięba.
Jednocześnie organizatorzy zapewniają, że festiwal w nowej formule powróci w 2024 roku. Ostatni Światowy Festiwal Morsowania w Kołobrzegu zorganizowany w styczniu 2022 roku kosztował około 160 tysięcy złotych.

Radio Szczecin