Jak co roku tuż po świętach przypominamy, nie wyrzucajcie jedzenia, podzielcie się nim z tymi, którzy mają mniej.
Potrawy, które zostały nam po świętach można przynieść do jadłodzielni. Przyda się wszystko: sałatki, ciasta czy potrawy mięsne.
Najmłodsza jadłodzielnia w Szczecinie działa przy kościele pod wezwaniem Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny w Dąbiu. Szafka znajduje się przy ul. Czarnogórskiej 68.
Warto otworzyć nie tylko swoje lodówki, ale i serce na innych - mówi proboszcz parafii
ksiądz Marian Augustyn: - Tutaj jest właściwie miejsce, aby przedłużyć radość świąt i zatroszczyć się o to, by po świętach inni też mogli cieszyć się dobrym jedzeniem, korzystając z tego, co jest tam zostawione.
- Tradycyjnie zachęcamy, żeby świeże jedzenie przynosić do punktu zbiórki przy ul. Żółkiewskiego 4 lub zostawić w szafce - tłumaczy Elżbieta Abramowicz z Jadłodzielni Szczecin
- Bardzo państwa prosimy, zapakujcie, podpiszcie, że to jest ciasto lub sałatka, z datą. Możecie zanieść do najbliższej szafki jadodzielniczej. Na naszej stronie znajdziecie jadlodzielniaszczecin.pl lub na Facebooku, tam znajdziecie państwo adresy szafek. Na pewno znajdą się bardzo szybko chętni i potrzebujący - podkreśla Abramowicz.
Przynosić nie należy surowego jedzenia, mięsa czy jaj, a także alkoholu.
Jadłodzielnia w Dąbiu czynna jest codziennie przez całą dobę. W Szczecinie jest kilka takich szafek na jedzenie. Są między innymi przy: Łokietka, Wielkopolskiej czy Reymonta.

Radio Szczecin