Zarzut zabójstwa usłyszał mężczyzna, który śmiertelne postrzelił swojego ojca w Złocieńcu. 36-latek został zatrzymany przez policję.
Według ustaleń, miał oddać przynajmniej dwa strzały. Do zdarzenia doszło w nocy z pierwszego na drugi dzień świąt.
- Mężczyzna zginął na miejscu - mówi Paulina Heigel, rzecznik Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego w Szczecinie: - Niestety, tragiczny okazał się finał strzelaniny w Złocieńcu, gdzie życie stracił 64-letni mężczyzna. W przypadku tej interwencji, ratownicy nie podejmowali wobec pacjenta żadnych medycznych czynności, ze względu na ewidentne znamiona śmierci.
Podejrzany, w chwili zatrzymania, był pod wpływem alkoholu i narkotyków. Nie przyznał się do winy i odmówił składania wyjaśnień.
Prokuratura skierowała do sądu wniosek o trzymiesięczny areszt dla niego. 36-latek miał zezwolenie na posiadanie broni. Za zabójstwo grozi mu nawet dożywocie.
- Mężczyzna zginął na miejscu - mówi Paulina Heigel, rzecznik Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego w Szczecinie: - Niestety, tragiczny okazał się finał strzelaniny w Złocieńcu, gdzie życie stracił 64-letni mężczyzna. W przypadku tej interwencji, ratownicy nie podejmowali wobec pacjenta żadnych medycznych czynności, ze względu na ewidentne znamiona śmierci.
Podejrzany, w chwili zatrzymania, był pod wpływem alkoholu i narkotyków. Nie przyznał się do winy i odmówił składania wyjaśnień.
Prokuratura skierowała do sądu wniosek o trzymiesięczny areszt dla niego. 36-latek miał zezwolenie na posiadanie broni. Za zabójstwo grozi mu nawet dożywocie.

Radio Szczecin