Na trzy miesiące do aresztu trafił mężczyzna podejrzewany o zastrzelenie swojego ojca. 36-latek usłyszał wczoraj zarzut zabójstwa.
Do zdarzenia doszło w nocy z 1 na 2 dzień świąt w Złocieńcu, postrzelony mężczyzna zginął na miejscu. Prokuratura zawnioskowała o tymczasowy areszt dla sprawcy.
- Sąd przychylił się do tego wniosku - mówi Sławomir Przykucki z Sądu Okręgowego w Koszalinie: - Uzasadnił sąd swoją decyzję, przede wszystkim grożącą podejrzanemu surową karą, a także obawą przed matactwem i ewentualnym ukrywaniem się podejrzanego.
Mężczyzna nie przyznał się do winy - dodaje Ryszard Gąsiorowski z Prokuratury Okręgowej w Koszalinie: - Twierdził, że nie przyznaje się do popełnienia czynu polegającego na zabójstwie, ponieważ w momencie, kiedy odbywało się zdarzenie miał poczucie, że jest atakowany i musi podjąć obronę. W wyniku czego uznał, że musi użyć broni, którą legalnie posiadał.
Podejrzany w chwili zatrzymania był pod wpływem alkoholu i narkotyków. Śledczy ustalili, że oddał 5 strzałów. Dwa z nich trafiły w mężczyznę.
36-latek miał zezwolenie na posiadanie broni. Za zabójstwo grozi mu nawet dożywocie.
- Sąd przychylił się do tego wniosku - mówi Sławomir Przykucki z Sądu Okręgowego w Koszalinie: - Uzasadnił sąd swoją decyzję, przede wszystkim grożącą podejrzanemu surową karą, a także obawą przed matactwem i ewentualnym ukrywaniem się podejrzanego.
Mężczyzna nie przyznał się do winy - dodaje Ryszard Gąsiorowski z Prokuratury Okręgowej w Koszalinie: - Twierdził, że nie przyznaje się do popełnienia czynu polegającego na zabójstwie, ponieważ w momencie, kiedy odbywało się zdarzenie miał poczucie, że jest atakowany i musi podjąć obronę. W wyniku czego uznał, że musi użyć broni, którą legalnie posiadał.
Podejrzany w chwili zatrzymania był pod wpływem alkoholu i narkotyków. Śledczy ustalili, że oddał 5 strzałów. Dwa z nich trafiły w mężczyznę.
36-latek miał zezwolenie na posiadanie broni. Za zabójstwo grozi mu nawet dożywocie.

Radio Szczecin