W takich przypadkach nigdy nie obwiniam zwierzęcia - mówiła w "Radiu Szczecin na Wieczór" trenerka psów Joanna Misztela komentując tragedię ze Zgorzelca - pies pogryzł tam 2-miesięczne dziecko, które w efekcie zmarło.
Specjalistka zaznaczyła jednocześnie, że jest za mało danych o zdarzeniu, aby jednoznacznie mówić o przyczynach ataku. - Nie możemy mówić o tym, że zawiódł pies, dlatego, że to jest zwierzak, nad którym człowiek zawsze sprawuje pewną kontrolę bądź nie, w tym wypadku. Zajmuje się jego wychowaniem, socjalizacją, odpowiednim doborem hodowli podczas zakupu. Więc tutaj ja jestem zdecydowanym przeciwnikiem obwiniania zwierzęcia - powiedziała Misztela.
W Polsce, jak i wielu krajach Unii Europejskiej są listy psów agresywnych, na której ta rasa jest - zwracał uwagę lekarz weterynarii Andrzej Pempniak. - W mojej opinii, bulteriery nie należą do psów agresywnych. Amstaff, dwa takie przypadki były powiedziane. To akurat jest rasa, która rzeczywiście jest agresywna.
Specjaliści w "Radiu Szczecin na Wieczór" mówili też, że w środowisku opinia o liście psów agresywnych jest podzielona - część ocenia, że powinna być rozszerzona. Chociaż, zaznaczali także, że agresja psa nie zawsze zależy od rasy. W Polsce szacuje się, że jest około 8 milionów psów.
W Polsce, jak i wielu krajach Unii Europejskiej są listy psów agresywnych, na której ta rasa jest - zwracał uwagę lekarz weterynarii Andrzej Pempniak. - W mojej opinii, bulteriery nie należą do psów agresywnych. Amstaff, dwa takie przypadki były powiedziane. To akurat jest rasa, która rzeczywiście jest agresywna.
Specjaliści w "Radiu Szczecin na Wieczór" mówili też, że w środowisku opinia o liście psów agresywnych jest podzielona - część ocenia, że powinna być rozszerzona. Chociaż, zaznaczali także, że agresja psa nie zawsze zależy od rasy. W Polsce szacuje się, że jest około 8 milionów psów.

Radio Szczecin