Stabilizuje się sytuacja powodziowa w Gryfinie.
Obecnie wypompowywanie wody odbywa się jeszcze tylko w okolicach miejskiej przystani żeglarskiej - mówi wojewoda zachodniopomorski Adam Rudawski.
- Jeszcze do wczoraj pracowały dwie pompy, jedna na ulicy Czeskiej, gdzie zalewane były altanki. Tam wczoraj straż pożarna wyłączyła te pompy. Dzisiaj pompują tylko w tym miejscu, żeby zabezpieczyć ewentualne wejście wody - mówi Rudawski.
Obecnie w naszym regionie jest około czterdziestu takich miejsc, które wymagały i wymagają nadal interwencji straży pożarnej. To m.in. tereny wokół Zalewu Szczecińskiego, Zalewu Kamieńskiego czy też rzeki Dziwny - mówi nabrygadier Jarosław Tomczyk, komendant Wojewódzki Państwowej Straży Pożarnej.
- Od kilku dni strażacy prowadzili szereg działań, m.in. z odpompowywaniem wody, uszczelnianiem i naprawą przerwanych wałów przeciwpowodziowych, czy prowadzeniem szeroko zakrojonej akcji monitorowania wałów - mówi Tomczyk.
Ręczne wypompowywanie wody w tej części Gryfina jest konieczne, ze względu na nieskończoną nadal budowę wału przeciwpowodziowego - mówi burmistrz Mieczysław Sawaryn.
- Trzeba zrobić śluzy, które będą wpuszczały i zamykały się, bo dzisiaj to nasi strażacy, na koszt gminy Gryfino, dokonują zabezpieczeń tego terenu przed zalaniem. Wykonują to mechanicznie, z dużym zaangażowaniem i z wielkim ryzykiem, ponieważ zdarzają się nawet wpadnięcia do wody - mówi Sawaryn.
Zdaniem Mieczysława Sawaryna, dalsze inwestycje przeciwpowodziowe w tej części Gryfina leżą po stronie Wód Polskich.
- Jeszcze do wczoraj pracowały dwie pompy, jedna na ulicy Czeskiej, gdzie zalewane były altanki. Tam wczoraj straż pożarna wyłączyła te pompy. Dzisiaj pompują tylko w tym miejscu, żeby zabezpieczyć ewentualne wejście wody - mówi Rudawski.
Obecnie w naszym regionie jest około czterdziestu takich miejsc, które wymagały i wymagają nadal interwencji straży pożarnej. To m.in. tereny wokół Zalewu Szczecińskiego, Zalewu Kamieńskiego czy też rzeki Dziwny - mówi nabrygadier Jarosław Tomczyk, komendant Wojewódzki Państwowej Straży Pożarnej.
- Od kilku dni strażacy prowadzili szereg działań, m.in. z odpompowywaniem wody, uszczelnianiem i naprawą przerwanych wałów przeciwpowodziowych, czy prowadzeniem szeroko zakrojonej akcji monitorowania wałów - mówi Tomczyk.
Ręczne wypompowywanie wody w tej części Gryfina jest konieczne, ze względu na nieskończoną nadal budowę wału przeciwpowodziowego - mówi burmistrz Mieczysław Sawaryn.
- Trzeba zrobić śluzy, które będą wpuszczały i zamykały się, bo dzisiaj to nasi strażacy, na koszt gminy Gryfino, dokonują zabezpieczeń tego terenu przed zalaniem. Wykonują to mechanicznie, z dużym zaangażowaniem i z wielkim ryzykiem, ponieważ zdarzają się nawet wpadnięcia do wody - mówi Sawaryn.
Zdaniem Mieczysława Sawaryna, dalsze inwestycje przeciwpowodziowe w tej części Gryfina leżą po stronie Wód Polskich.
Obecnie wypompowywanie wody odbywa się jeszcze tylko w okolicach miejskiej przystani żeglarskiej - mówi wojewoda zachodniopomorski Adam Rudawski.
To m.in. tereny wokół Zalewu Szczecińskiego, Zalewu Kamieńskiego czy też rzeki Dziwny - mówi nabrygadier Jarosław Tomczyk, komendant Wojewódzki Państwowej Straży Pożarnej.

Radio Szczecin