Pod 30-letnią klaczą zarwał się lód w przydomowym stawie. Do wypadku doszło po 14 w Mielnie przy ulicy Ogrodowej.
Do akcji ratowniczej przystąpiły dwa zastępy straży pożarnej oraz policjanci z Koszalina. Na pomoc zwierzęciu jako pierwsi ruszyli jego właściciele - mówi Bartłomiej Wilk, wiceprezes OSP Mścice
- Za pomocą linki i takiego mini ciągnika już wyciągali tego konia na brzeg. Nasze działania polegały na tym, aby pomóc właścicielom w rozgrzaniu tego konia. Mianowicie okryliśmy konia kocami termicznym i kocami dostarczonymi przez właścicieli oraz nagrzewnicą elektryczną. Tworzyliśmy taki a'la namiot. Ten koń był rozgrzewamy, aby sam stał, ponieważ po wyciągnięciu z wody był w bardzo złym stanie, nie był w stanie sam się podnieść i przejść do stajni. - mówi Wilk.
Obecnie klacz jest jest dogrzewana na miejscu. Jej stan zdrowia oceni lekarz weterynarii, który jest w trakcie badań zwierzęcia.
- Za pomocą linki i takiego mini ciągnika już wyciągali tego konia na brzeg. Nasze działania polegały na tym, aby pomóc właścicielom w rozgrzaniu tego konia. Mianowicie okryliśmy konia kocami termicznym i kocami dostarczonymi przez właścicieli oraz nagrzewnicą elektryczną. Tworzyliśmy taki a'la namiot. Ten koń był rozgrzewamy, aby sam stał, ponieważ po wyciągnięciu z wody był w bardzo złym stanie, nie był w stanie sam się podnieść i przejść do stajni. - mówi Wilk.
Obecnie klacz jest jest dogrzewana na miejscu. Jej stan zdrowia oceni lekarz weterynarii, który jest w trakcie badań zwierzęcia.

Radio Szczecin