Jeszcze do 17.00 można poznać w Stargardzie „Hobby naszych dziadków”. Projekt Stargardzkiego Centrum Nauki „Filary” - przygotowany z okazji Święta Babci i Dziadka - cieszy się dużym zainteresowaniem wśród mieszkańców. Do „Filarów” przy ulicy Chrobrego przybywają całe rodziny. Najstarsi przypominają sobie własne gry i zabawy z lat młodości.
Najmłodsi mogą natomiast zobaczyć, co przed laty interesowało ich dziadków. Państwo Wioletta i Marek wybrali się do Filarów w towarzystwie wnuków.
- Przyjechaliśmy z Kamienia Pomorskiego. Będziemy sobie tutaj chodzić i zwiedzać, oglądać gry planszowe, bo wiadomo, że dzieci teraz lubią posiedzieć przy komputerze. Chociaż żeby zobaczyły, jak to wyglądało. - mówi pani Wioletta.
- Graliśmy w klasy, w kapsle, za jakimś tam kółkiem od rowera się biegało. Były takie zabawy dzieci coś zobaczą, a po drugie fajna forma spędzenia czasu z wnukami. - dodaje pan Marek.
Joanna Cupak ze Stargardzkiego Centrum Nauki zachęca, by przypomnieć sobie dawne gry i zabawy.
- Na jednym piętrze mamy gry bardziej stolikowe, czyli w co graliśmy w szkolnej ławie. Natomiast na niebieskim piętrze, gdzie jest najwięcej przestrzeni, zrobiliśmy stare podwórko. Są gry w klasy, jest sznur, guma, zośka, wielkie bierki, wielkie domino. A jak ktoś się zmęczy, to i jest ławeczka do przycupnięcia - mówi Cupak.
Jak zapewniają organizatorzy to najlepsza forma wzmocnienia międzypokoleniowych więzi przy okazji wizyty w Filarach.
- Przyjechaliśmy z Kamienia Pomorskiego. Będziemy sobie tutaj chodzić i zwiedzać, oglądać gry planszowe, bo wiadomo, że dzieci teraz lubią posiedzieć przy komputerze. Chociaż żeby zobaczyły, jak to wyglądało. - mówi pani Wioletta.
- Graliśmy w klasy, w kapsle, za jakimś tam kółkiem od rowera się biegało. Były takie zabawy dzieci coś zobaczą, a po drugie fajna forma spędzenia czasu z wnukami. - dodaje pan Marek.
Joanna Cupak ze Stargardzkiego Centrum Nauki zachęca, by przypomnieć sobie dawne gry i zabawy.
- Na jednym piętrze mamy gry bardziej stolikowe, czyli w co graliśmy w szkolnej ławie. Natomiast na niebieskim piętrze, gdzie jest najwięcej przestrzeni, zrobiliśmy stare podwórko. Są gry w klasy, jest sznur, guma, zośka, wielkie bierki, wielkie domino. A jak ktoś się zmęczy, to i jest ławeczka do przycupnięcia - mówi Cupak.
Jak zapewniają organizatorzy to najlepsza forma wzmocnienia międzypokoleniowych więzi przy okazji wizyty w Filarach.

Radio Szczecin