Po 50 latach wróciło do Polski epitafium upamiętniające Lüdeke III von Schöninga z 1613 roku. Tablica została skradziona z kościoła pw. Matki Bożej Nieustającej Pomocy w Lubiatowie w powiecie pyrzyckim.
Epitafium znajdowało się niegdyś w kościele ewangelickim. Świątynia mocno ucierpiała w czasie II wojny światowej i długo pozostawała nieużywana. Jej odbudowa rozpoczęła się w 1976 roku i wtedy też odkryto, że epitafium zniknęło.
Prawą część epitafium odnaleziono w 1993 roku i zamontowano w kościele.
Natomiast lewa została odnaleziona w 2016 roku w zbiorach Muzeum Brandenbursko-Pruskiego w Wustrau przez dr. Marka Łuczaka z policji szczecińskiej. Po wieloletnich staraniach epitafium powróciło na swoje pierwotne miejsce do kościoła w Lubiatowie.
Epitafium zostało wykonane z piaskowca na zlecenie Anny von der Marwitz dla upamiętnienia męża fundatorki - Lüdeke von Schöninga oraz ich syna Curta Ludowiga.
Pierwotnie epitafium składało się z płyty z reliefem przedstawiającym postaci ojca i syna, ujętej od dołu ozdobnym kartuszem.
Było wbudowane we wschodnią ścianę szczytową nad ołtarzem, obok ambony.
Edycja tekstu: Jacek Rujna
Prawą część epitafium odnaleziono w 1993 roku i zamontowano w kościele.
Natomiast lewa została odnaleziona w 2016 roku w zbiorach Muzeum Brandenbursko-Pruskiego w Wustrau przez dr. Marka Łuczaka z policji szczecińskiej. Po wieloletnich staraniach epitafium powróciło na swoje pierwotne miejsce do kościoła w Lubiatowie.
Epitafium zostało wykonane z piaskowca na zlecenie Anny von der Marwitz dla upamiętnienia męża fundatorki - Lüdeke von Schöninga oraz ich syna Curta Ludowiga.
Pierwotnie epitafium składało się z płyty z reliefem przedstawiającym postaci ojca i syna, ujętej od dołu ozdobnym kartuszem.
Było wbudowane we wschodnią ścianę szczytową nad ołtarzem, obok ambony.
Edycja tekstu: Jacek Rujna

Radio Szczecin