"Turyści widmo" czy nadmierny negliż, to tylko niektóre przypadki, w których interweniowali tego lata ratownicy na świnoujskim kąpielisku.
W tym roku na nadbałtyckim kąpielisku nie brakuje tak zwanych kwiatków, czyli niesubordynowanych turystów, którzy potrafią przyprawić o zawrót głowy.
Golas spacerujący brzegiem morza, maniacy parawanów i namiotów czy dzieci pozostawione bez opieki w wodzie. Koordynator świnoujskich ratowników Piotr Wiliński przyznaje, że w tym roku chyba już nic na plaży go nie zaskoczy.
- Plażowicze skarżyli się na starszego mężczyznę, który spaceruje sobie po plaży całkiem roznegliżowany. Z jednej strony nie zdziwiło nas to, ale postanowiliśmy to zweryfikować. Pan bez żadnych skrupułów odbywał spacer - mówi Wiliński.
Jedną z bardziej absurdalnych sytuacji były poszukiwania pewnego zagubionego turysty.
- Największym kwiatkiem będzie ponad godzinny łańcuch życia i poszukiwanie osoby, która odnalazła się na mieście. Spacerując w samych majtkach kąpielowych, bo wszystkie rzeczy zostawiła na plaży - mówi koordynator świnoujskich ratowników.
Do końca wakacji pozostały jeszcze 32 dni.
Golas spacerujący brzegiem morza, maniacy parawanów i namiotów czy dzieci pozostawione bez opieki w wodzie. Koordynator świnoujskich ratowników Piotr Wiliński przyznaje, że w tym roku chyba już nic na plaży go nie zaskoczy.
- Plażowicze skarżyli się na starszego mężczyznę, który spaceruje sobie po plaży całkiem roznegliżowany. Z jednej strony nie zdziwiło nas to, ale postanowiliśmy to zweryfikować. Pan bez żadnych skrupułów odbywał spacer - mówi Wiliński.
Jedną z bardziej absurdalnych sytuacji były poszukiwania pewnego zagubionego turysty.
- Największym kwiatkiem będzie ponad godzinny łańcuch życia i poszukiwanie osoby, która odnalazła się na mieście. Spacerując w samych majtkach kąpielowych, bo wszystkie rzeczy zostawiła na plaży - mówi koordynator świnoujskich ratowników.
Do końca wakacji pozostały jeszcze 32 dni.
Edycja tekstu: Michał Król

Radio Szczecin