Kapryśna pogoda nie pozostaje bez wpływu na turystykę. Planujący wypoczynek nad morzem coraz częściej uzależniają go od panującej aury. Kto na tym cierpi najmocniej?
Mariusz Ławro, prezes Regionalnego Stowarzyszenia Turystyczno-Uzdrowiskowego w Kołobrzegu mówi, że kiepska pogoda w lipcu najmocniej odbija się na małych obiektach noclegowych. - Miejsce, gdzie ktoś miałby zostać tylko w pokoju, a nie będzie wokół towarzyszącej infrastruktury, atrakcji i sposobu na spędzenie wolnego czasu poza plażowaniem, to decydują się na to, żeby nie wyjeżdżać - tłumaczy Ławro.
Aleksandra Szymańska, właścicielka apartamentu nie ukrywa, że przy kiepskich prognozach turyści potrafią w ostatniej chwili odwoływać rezerwacje podając zmyśloną przyczynę. - Miałam kilka razy w tym sezonie taką sytuację, że goście mnie informowali, że właśnie jest pogrzeb w rodzinie - mówi Szymańska.
Branża hotelowa liczy, że łaskawszy w kwestii pogody okaże się jednak sierpień. W przeciwnym razie o pobicie ubiegłorocznej liczby blisko 9 milionów udzielonych noclegów nad Bałtykiem może być trudno.
Edycja tekstu: Piotr Kołodziejski
Aleksandra Szymańska, właścicielka apartamentu nie ukrywa, że przy kiepskich prognozach turyści potrafią w ostatniej chwili odwoływać rezerwacje podając zmyśloną przyczynę. - Miałam kilka razy w tym sezonie taką sytuację, że goście mnie informowali, że właśnie jest pogrzeb w rodzinie - mówi Szymańska.
Branża hotelowa liczy, że łaskawszy w kwestii pogody okaże się jednak sierpień. W przeciwnym razie o pobicie ubiegłorocznej liczby blisko 9 milionów udzielonych noclegów nad Bałtykiem może być trudno.
Edycja tekstu: Piotr Kołodziejski

Radio Szczecin