"Chłopi", "Wesele", "Potop" i wpływ decyzji jednostki na życie społeczności. To część zagadnień, które pojawiły się na próbnej maturze z polskiego. To ostatnia wprawka przed oficjalnym egzaminem w maju.
Dla części maturzystów ze Szczecina egzamin był jak bułka z masłem, inni planują już ekspresowy kurs powtórkowy.
W czwartek o godzinie 9 maturzyści zmierzą się z matematyką, a w piątek - z językiem obcym.
- Wiadomo, polski jest najbardziej męczącym egzaminem. Trochę już energia schodzi. - No dość trudne. To są takie lektury nielubiane. - Było całkiem ok. Lektury, które można było się spodziewać. Jutro matematyka, zobaczymy jak pójdzie. - Przebiegł zdecydowanie lepiej niż listopadowe próbne matury z Operonu. Wtedy towarzyszyło mi bardzo dużo stresu. - Trzeba po prostu jakoś to przejść i potem już wakacje, więc w sumie ostatnia prosta i tyle - mówią uczniowie.
- Największy niepokój młodych maturzystów budzi część dotycząca testu historyczno-literackiego, bo tu sprawdzana jest znajomość treści i problematyki omawianych lektur. Przyjazna jest część pierwsza, dotycząca języka polskiego w użyciu - mówi Ewa Budziach z I Liceum Ogólnokształcącego w Szczecinie.
W czwartek o godzinie 9 maturzyści zmierzą się z matematyką, a w piątek - z językiem obcym.
Edycja tekstu: Michał Król

Radio Szczecin