Radio SzczecinRadio Szczecin » Region
  Autopromocja  
Zobacz
  Reklama  
Zobacz
  Reklama  
Zobacz

Fot. Julia Nowicka [Radio Szczecin]
Fot. Julia Nowicka [Radio Szczecin]
Jantar Unity. Fot. Unity Line Limited
Jantar Unity. Fot. Unity Line Limited
Fot. Julia Nowicka [Radio Szczecin]
Fot. Julia Nowicka [Radio Szczecin]
Fot. Julia Nowicka [Radio Szczecin]
Fot. Julia Nowicka [Radio Szczecin]
Fot. Julia Nowicka [Radio Szczecin]
Fot. Julia Nowicka [Radio Szczecin]
Fot. Julia Nowicka [Radio Szczecin]
Fot. Julia Nowicka [Radio Szczecin]
Fot. Julia Nowicka [Radio Szczecin]
Fot. Julia Nowicka [Radio Szczecin]
Fot. Julia Nowicka [Radio Szczecin]
Fot. Julia Nowicka [Radio Szczecin]
Radio Szczecin sprawdza, jak pływa się najnowszą jednostką na Bałtyku, kursującą między Polską i Szwecją. Na pokładzie promu jest reporterka Radia Szczecin. Płynie do Trelleborga. Relacjonuje samą podróż, jak i pracę załogi.
Załadunek promu "Jantar Unity" trwa ok. 2,5 godziny. Drugi oficer Paweł Badurski opowiedział o tym procesie.

- Ustawiamy na trzech pokładach 4100 m linii ładunkowej, czyli około 200 lor możemy zabrać. Jest to trochę jak klocki Lego, musimy je tak poukładać, tak powymierzać metrami, aby jak najwięcej ładunku załadować - tłumaczył.

W początkowej fazie załadunku jest dość pusto, ale jak mówi drugi oficer, ten pokład się wypełni.

- Drugi pokład zapełnia się w całości niemal zawsze. Trzeci również często jest cały zapełniony, a czwarty już jest ostatnim pokładem, gdzie trzymamy ładunki niebezpieczne - dodał.

Prom w swych ładowniach może pomieścić 7 tysięcy ton załadunku.

Szefem rejsu jest kapitan Adam Kowalski. Zdradził, że pogoda i warunki są idealne do morskich podróży. - Trasa jest jedną z najbardziej optymalnych, jeśli chodzi o trasy promowe tutaj na Bałtyku. Ze względu na to, że ma krótki przelot, zastępuje w 100 procentach drogi lądowe. Nie ma alternatywy - podkreśla kapitan.

Jak się okazuje Jantar jest promem przyjaznym dla posiadaczy choroby morskiej. - Na innych promach, jak statek płynie to słychać hałas, słychać jakieś trząsy, wibracje, a tutaj wielu ludzi mówi, że nawet nie zauważyli, że wypłynęli z portu. Gdyby zasłonić bulaje to... - mówi Kowalski.

Golonka, żurek i flaki - to ulubione dania pasażerów promu Jantar. Na wodzie posiłki przygotowuje 5 kucharzy oraz jeden, który przygotowuje dania dla załogi - zdradza szef kuchni Marek Kamiński. - Dla załogi to jest około 50-60 osób, zależy od dnia tygodnia i miesiąca. Głównie karmimy kierowców tirów, więc to jest od czasami 20 do 180-200 pasażerów na jednej trasie plus pasażerowie indywidualni.

- Praca w kuchni na morzu jest zależna od warunków pogodowych. Mimo to, w menu zawsze są zupy, trzy rodzaje mięs, sorówki i słodycze - dodaje szef kuchni. - Robimy swoje ciasta dla załogi i dla kierowców, którzy bardzo lubią takie właśnie domowe wyroby. My nie używamy żadnej chemii, gotujemy w tradycyjny sposób i to właśnie kierowcy cenią, że nie mamy żadnych gotowych dań.

Oprócz restauracji głównej na promie znajduje się cafeteria z przekąskami i napojami.

Do Trelleborga prom dobije przed północą.

40m3 gazu na dobę rejsu. Tyle potrzebuje prom Jantar kursujący po Bałtyku. W gaz zaopatruje się w terminalu LNG w Świnoujściu - mówi Piotr Jakubiszyn trzeci mechanik.

- W butli teraz mamy około 180 metrów sześciennych. Dzisiaj braliśmy dwie cysterny. To starczy nam na dwie doby, dajmy na to. Orlen zaopatruje nas w gaz. Bunkrowanie, jedna cysterna to około półtorej godziny - informuje Jakubiszyn.

Pracownicy maszynowni podzieleni są na 3 wachty. Zazwyczaj praca jest spokojna jednak trzeba reagować na alarmy - dodaje trzeci mechanik.

- To jednak jest novum jak gdyby w naszej flocie i ogólnie. To jest system, który pływa na gaz, no i to lubi często i gęsto coś tam się zadziać, typu przechodzi na paliwo diesla i musimy szybko reagować, żeby z powrotem przejść na gaz - mówi Jakubiszyn.

Zazwyczaj tankowanie gazu na promie Jantar zajmuje 4,5 godziny. Niedługo jednostka ma zacząć pływać na zeroemisyjnym biogazie.

Edycja tekstu: Jacek Rujna, Natalia Chodań
Relacja Julii Nowickiej [Radio Szczecin]
Relacja Julii Nowickiej [Radio Szczecin]
Golonka, żurek i flaki - to ulubione dania pasażerów promu Jantar. Na wodzie posiłki przygotowuje 5 kucharzy oraz jeden, który przygotowuje dania dla załogi - zdradza szef kuchni Marek Kamiński.
- Praca w kuchni na morzu jest zależna od warunków pogodowych. Mimo to, w menu zawsze są zupy, trzy rodzaje mięs, sorówki i słodycze - dodaje szef kuchni.
40m3 gazu na dobę rejsu. Tyle potrzebuje prom Jantar kursujący po Bałtyku. W gaz zaopatruje się w terminalu LNG w Świnoujściu - mówi Piotr Jakubiszyn trzeci mechanik.
Pracownicy maszynowni podzieleni są na 3 wachty. Zazwyczaj praca jest spokojna jednak trzeba reagować na alarmy - dodaje trzeci mechanik.

Najnowsze Szczecin Region Polska i świat Sport Kultura Biznes Posłuchaj

  Autopromocja  
Zobacz
  Reklama  
Zobacz
  Autopromocja  
Zobacz

radioszczecin.tv

Najnowsze podcasty