Gmina podpisała umowę z firmą, która przez najbliższą dekadę zajmie się poprawą stanu wody jeziora. To pierwszy taki długofalowy projekt, który ma doprowadzić do tego, by akwen znowu był czysty.
Z roku na rok jego stan systematycznie się pogarszał m.in. przez problemy z kanalizacją - mówi burmistrz Michał Wiatr.
- Po każdej ulewie zdarzały się takie sytuacje, że po prostu ścieki wpływały do jeziora. My już oddzieliliśmy pewne obszary, przez które ten ściek wpływał. No ale niestety, żeby ten efekt całkowicie osiągnąć i żeby nasze jezioro zabezpieczyć przed tymi ściekami, potrzeba jest kilka lat działań - powiedział burmistrz Nowogardu.
W wodzie pojawią się m.in. specjalne gatunki ryb i roślin, które mają pomóc przywrócić naturalną równowagę. Do tego miasto będzie modernizować kanalizację i budować nową oczyszczalnię, żeby ścieki już nigdy tam nie trafiały - dodaje Wiatr.
- Pierwsze efekty myślę, że po dwóch, trzech latach już będą widoczne, natomiast taki docelowy okres to jest aż do dziesięciu lat. Robiliśmy analizy, wielu fachowców właśnie potwierdza, że to jest taki okres, który sprawi, że docelowo właśnie nasze jezioro będzie czyste. No i coś, na czym nam bardzo zależy, żeby w końcu do Nowogardzkiego Jeziora wróciły raki - podsumował.
Próba walki o czyste jezioro w Nowogardzie ma kosztować lokalny samorząd ponad 2 miliony złotych.
- Po każdej ulewie zdarzały się takie sytuacje, że po prostu ścieki wpływały do jeziora. My już oddzieliliśmy pewne obszary, przez które ten ściek wpływał. No ale niestety, żeby ten efekt całkowicie osiągnąć i żeby nasze jezioro zabezpieczyć przed tymi ściekami, potrzeba jest kilka lat działań - powiedział burmistrz Nowogardu.
W wodzie pojawią się m.in. specjalne gatunki ryb i roślin, które mają pomóc przywrócić naturalną równowagę. Do tego miasto będzie modernizować kanalizację i budować nową oczyszczalnię, żeby ścieki już nigdy tam nie trafiały - dodaje Wiatr.
- Pierwsze efekty myślę, że po dwóch, trzech latach już będą widoczne, natomiast taki docelowy okres to jest aż do dziesięciu lat. Robiliśmy analizy, wielu fachowców właśnie potwierdza, że to jest taki okres, który sprawi, że docelowo właśnie nasze jezioro będzie czyste. No i coś, na czym nam bardzo zależy, żeby w końcu do Nowogardzkiego Jeziora wróciły raki - podsumował.
Próba walki o czyste jezioro w Nowogardzie ma kosztować lokalny samorząd ponad 2 miliony złotych.
Edycja tekstu: Michał Tesarski

Radio Szczecin