Synoptycy zapowiadają kolejny upalny dzień. Czerwony alert szczęśliwie ominie miejscowości nadmorskie naszego regionu.
- Na północnym zachodzie będzie trochę chłodniej, natomiast na pozostałym obszarze nadal upalnie. Do 30 stopni na południowym wschodzie. Mogą też występować gwałtowne burze z gradem - mówi Marek Próchniewicz, dyżurny synoptyk Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej. - Należy spodziewać się opadów deszczu do około 50 mm na metr kwadratowy i porywy wiatru do 80 km na godzinę.
- Niezależnie od tego, czy wypoczywamy w górach, czy nad morzem, pamiętajmy o podstawowych zasadach bezpieczeństwa - przypomina rzecznik RCB Piotr Błaszczyk. - Inaczej zachowujemy się w górach. Jeżeli tam spotka nas burza, powinniśmy jak najszybciej zejść ze szczytu, możliwie nisko. Z kolei, jeżeli jesteśmy nad jeziorem, nad morzem, powinniśmy wyjść z wody, bo woda jest doskonałym przewodnikiem prądu.
Początek przyszłego tygodnia nieco chłodniejszy, ale na horyzoncie są już kolejne masy ciepłego powietrza zmierzające do naszego kraju.
W sobotę burze oszczędziły Pomorze Zachodnie. Strażacy do godziny 20 w sobotę odnotowali zaledwie 58 zdarzeń. Interwencje dotyczyły przede wszystkim usuwania z dróg powalonych drzew i konarów. Najwięcej pracy mieli w powiecie pyrzyckim - 13, świdwińskim - 11 i gryfińskim - 8.
Edycja tekstu: Piotr Kołodziejski
- Niezależnie od tego, czy wypoczywamy w górach, czy nad morzem, pamiętajmy o podstawowych zasadach bezpieczeństwa - przypomina rzecznik RCB Piotr Błaszczyk. - Inaczej zachowujemy się w górach. Jeżeli tam spotka nas burza, powinniśmy jak najszybciej zejść ze szczytu, możliwie nisko. Z kolei, jeżeli jesteśmy nad jeziorem, nad morzem, powinniśmy wyjść z wody, bo woda jest doskonałym przewodnikiem prądu.
Początek przyszłego tygodnia nieco chłodniejszy, ale na horyzoncie są już kolejne masy ciepłego powietrza zmierzające do naszego kraju.
W sobotę burze oszczędziły Pomorze Zachodnie. Strażacy do godziny 20 w sobotę odnotowali zaledwie 58 zdarzeń. Interwencje dotyczyły przede wszystkim usuwania z dróg powalonych drzew i konarów. Najwięcej pracy mieli w powiecie pyrzyckim - 13, świdwińskim - 11 i gryfińskim - 8.
Edycja tekstu: Piotr Kołodziejski

Radio Szczecin
