Ponad 800 zachodniopomorskich związkowców wyjechało ze Szczecina do Warszawy, by wziąć udział w marszu "Obudź się Polsko" organizowanym przez Prawo i Sprawiedliwość, środowiska skupione wokół Radia Maryja oraz Solidarność.
Demonstranci domagali się m.in. koncesji dla katolickiej Telewizji Trwam na multipleksie cyfrowym.
- Akcja jest także wyrazem sprzeciwu wobec działań rządu np. podwyższania podatków - mówił szef Solidarności w regionie Mieczysław Jurek przed wyjazdem do stolicy. - Swoje uczestnictwo chcemy też wykorzystać do zaakcentowania sprzeciwu wobec ustawy podwyższającej wiek emerytalny i niezgody na umowy śmieciowe.
Udział Solidarności w marszu pod hasłem "Obudź się Polsko" skrytykował Lech Wałęsa. Według byłego przywódcy związkowców, obecnie uliczne manifestacje nie mają już sensu.
Marsz, w którym wzięło udział kilkadziesiąt tysięcy osób miał rozpocząć się o 14, poprzedziła go msza święta na placu Trzech Krzyży.
O 11 w Sali Kongresowej rozpoczęła się konwencja Prawa i Sprawiedliwości. Jarosław Kaczyński, w trakcie swojego wystąpienia oświadczył, że prawo do prawdy i Telewizja Trwam są centralną sprawą dla polskiej demokracji. - Mamy obowiązek walczyć o to, aby nie dzielono Polaków na lepszych i gorszych - powiedział prezes PiS. - Przed nami marsz o Telewizję Trwam, o pluralizm mediów, bo nie ma innego sposobu zagwarantowania prawa do prawdy - dodał przed demonstracją.
Polacy są dzisiaj eksploatowani przez tych, którzy mają przewagę i tych, którzy mogą manipulować - powiedział do uczestników marszu Jarosław Kaczyński.
Ogłosił też, że w poniedziałek partia przedstawi nazwisko pozapartyjnego kandydata na stanowisko premiera. Natomiast w kolejnych tygodniach jego partia złoży wniosek o konstruktywne wotum nieufności wobec rządu Donalda Tuska.
Manifestacja zakończyła się na placu Powstańców Warszawy.
- Akcja jest także wyrazem sprzeciwu wobec działań rządu np. podwyższania podatków - mówił szef Solidarności w regionie Mieczysław Jurek przed wyjazdem do stolicy. - Swoje uczestnictwo chcemy też wykorzystać do zaakcentowania sprzeciwu wobec ustawy podwyższającej wiek emerytalny i niezgody na umowy śmieciowe.
Udział Solidarności w marszu pod hasłem "Obudź się Polsko" skrytykował Lech Wałęsa. Według byłego przywódcy związkowców, obecnie uliczne manifestacje nie mają już sensu.
Marsz, w którym wzięło udział kilkadziesiąt tysięcy osób miał rozpocząć się o 14, poprzedziła go msza święta na placu Trzech Krzyży.
O 11 w Sali Kongresowej rozpoczęła się konwencja Prawa i Sprawiedliwości. Jarosław Kaczyński, w trakcie swojego wystąpienia oświadczył, że prawo do prawdy i Telewizja Trwam są centralną sprawą dla polskiej demokracji. - Mamy obowiązek walczyć o to, aby nie dzielono Polaków na lepszych i gorszych - powiedział prezes PiS. - Przed nami marsz o Telewizję Trwam, o pluralizm mediów, bo nie ma innego sposobu zagwarantowania prawa do prawdy - dodał przed demonstracją.
Polacy są dzisiaj eksploatowani przez tych, którzy mają przewagę i tych, którzy mogą manipulować - powiedział do uczestników marszu Jarosław Kaczyński.
Ogłosił też, że w poniedziałek partia przedstawi nazwisko pozapartyjnego kandydata na stanowisko premiera. Natomiast w kolejnych tygodniach jego partia złoży wniosek o konstruktywne wotum nieufności wobec rządu Donalda Tuska.
Manifestacja zakończyła się na placu Powstańców Warszawy.

Radio Szczecin