Policja zatrzymała 26-letniego mężczyznę podejrzewanego o fałszywe alarmy bombowe.
- Zabezpieczono przy nim sprzęt elektroniczny, który mógł służyć do wysyłania maili z groźbami - poinformował Krzysztof Hajdas z Komendy Głównej Policji.
Jak poinformowała telewizja TVN24, nieoficjalnie wiadomo, że mężczyzna przyznał się do winy.
Fałszywe alarmy bombowe dotyczyły 22 budynków w całym kraju. W Szczecinie - ewakuowano komendę wojewódzką policji, w Koszalinie - sąd i prokuraturę.
Komendant główny policji nadinsp. Marek Działoszyński powiedział, że mężczyzna był poszukiwany listem gończym za kilkadziesiąt oszustw w internecie. Ostatnio mieszkał w Wielkiej Brytanii. Stamtąd przyleciał na lotnisko w Pyrzowicach, gdzie został zatrzymany. Grozi mu do ośmiu lat więzienia.
26-latek to trzeci mężczyzna, który - według policji - ma związek z wywołaniem w miniony wtorek fałszywych alarmów bombowych w kraju. We wtorek zatrzymano dwóch - jednego w Chrzanowie (Małopolskie), drugiego w Zawierciu (Śląskie). Obaj zostali zwolnieni, bo prokuratura uznała, że zgromadzone dowody nie dają podstaw do przedstawienia zarzutów.
Jak poinformowała telewizja TVN24, nieoficjalnie wiadomo, że mężczyzna przyznał się do winy.
Fałszywe alarmy bombowe dotyczyły 22 budynków w całym kraju. W Szczecinie - ewakuowano komendę wojewódzką policji, w Koszalinie - sąd i prokuraturę.
Komendant główny policji nadinsp. Marek Działoszyński powiedział, że mężczyzna był poszukiwany listem gończym za kilkadziesiąt oszustw w internecie. Ostatnio mieszkał w Wielkiej Brytanii. Stamtąd przyleciał na lotnisko w Pyrzowicach, gdzie został zatrzymany. Grozi mu do ośmiu lat więzienia.
26-latek to trzeci mężczyzna, który - według policji - ma związek z wywołaniem w miniony wtorek fałszywych alarmów bombowych w kraju. We wtorek zatrzymano dwóch - jednego w Chrzanowie (Małopolskie), drugiego w Zawierciu (Śląskie). Obaj zostali zwolnieni, bo prokuratura uznała, że zgromadzone dowody nie dają podstaw do przedstawienia zarzutów.

Radio Szczecin