Zwolnienie z aresztu zatrzymanych w sprawie fałszywych alarmów w kraju nie oznacza, że mają oni czyste sumienie - tak premier Donald Tusk skomentował wtorkowe doniesienia "Rzeczpospolitej". Dziennik poinformował, że wkrótce na wolność wyjdzie trzecia osoba aresztowana w tej sprawie.
Dwóch innych mężczyzn, których śledczy podejrzewali o wysłanie maili z groźbami, już opuściło areszty. Według Donalda Tuska, nie oznacza to, że nie byli oni zamieszani w fałszywe alarmy bombowe.
- Wstrzymałbym się z ogłoszeniem, że policja czy prokuratura poniosły tutaj porażkę - mówił szef rządu. - Czasami tak jest, że kogoś się zatrzymuje, ponieważ przesłanki wskazują jego odpowiedzialność. Natomiast później prokuratura, oceniając materiał dowodowy, nie potwierdza tego, nawet jeśli ma przekonanie, że "coś jest na rzeczy".
Maile z groźbami o podłożonych bombach trafiły w ubiegły poniedziałek do 22 instytucji w całej Polsce. W Szczecinie służby ewakuowały Komendę Wojewódzką Policji.
Pogróżki wysłano z zagranicznych serwerów. Nad zidentyfikowaniem sprawców wciąż pracują mundurowi oraz Centralne Biuro Śledcze.
- Wstrzymałbym się z ogłoszeniem, że policja czy prokuratura poniosły tutaj porażkę - mówił szef rządu. - Czasami tak jest, że kogoś się zatrzymuje, ponieważ przesłanki wskazują jego odpowiedzialność. Natomiast później prokuratura, oceniając materiał dowodowy, nie potwierdza tego, nawet jeśli ma przekonanie, że "coś jest na rzeczy".
Maile z groźbami o podłożonych bombach trafiły w ubiegły poniedziałek do 22 instytucji w całej Polsce. W Szczecinie służby ewakuowały Komendę Wojewódzką Policji.
Pogróżki wysłano z zagranicznych serwerów. Nad zidentyfikowaniem sprawców wciąż pracują mundurowi oraz Centralne Biuro Śledcze.

Radio Szczecin