Na Dalekim Wschodzie Rosji powódź, jakiej nie było w tym rejonie od ponad stu lat. Zatopionych zostało 121 miejscowości, a 530 km dróg i 66 mostów jest poważnie uszkodzonych. Bilans strat cały czas rośnie - podaje TVN24.
W czterech regionach Rosji służby wprowadziły stan wyjątkowy. Trwa opracowywanie planu ewakuacji blisko 240 tysięcy osób, ponieważ synoptycy ostrzegają przed pogorszeniem się sytuacji.
Powódź jest konsekwencją ulew, które z niewielkimi przerwami występują na Dalekim Wschodzie od 20 lipca. Dlatego gwałtownie podniósł się poziom wody w rzekach, przede wszystkim w Amurze i jego dopływach.
W ubiegłym roku powodzie w rejonie południowej Rosji zabiły 171 osób i uszkodziły ponad 4 tysiące domów.
Powódź jest konsekwencją ulew, które z niewielkimi przerwami występują na Dalekim Wschodzie od 20 lipca. Dlatego gwałtownie podniósł się poziom wody w rzekach, przede wszystkim w Amurze i jego dopływach.
W ubiegłym roku powodzie w rejonie południowej Rosji zabiły 171 osób i uszkodziły ponad 4 tysiące domów.

Radio Szczecin