Prokuratura sprawdza, czy należy wszcząć śledztwo w sprawie wyborów w Platformie Obywatelskiej na Dolnym Śląsku.
Z nagrań ujawnionych przez "Newsweek" ma wynikać, że dolnośląski poseł Platformy - Norbert Wojnarowski oferował lokalnemu działaczowi - Edwardowi Klimce pracę w KGHM w zamian za oddanie głosu na Jacka Protasiewicza podczas zjazdu dolnośląskiej PO.
- Prokurator zdecydował się na przeprowadzenie czynności sprawdzających, co oznacza, że dopiero ocenimy ten materiał pod kątem tego, czy istnieją podstawy do przeprowadzenia postępowania, a zatem wszczęcia śledztwa w tej sprawie - wyjaśnia Liliana Łukasiewicz z prokuratury w Legnicy i dodaje, że postępowanie sprawdzające nie przesądza o tym, że śledztwo będzie prowadzone.
Wybory szefa dolnośląskiej PO wygrał Jacek Protasiewicz, który pokonał Grzegorza Schetynę.
- To jest absurd. Nie po to zakładaliśmy PO w 2001 roku, żeby być świadkami tego, co widzieliśmy. To nie jest Platforma, którą zakładaliśmy. Zarząd Krajowy musi wypowiedzieć się w tej sprawie i jednoznacznie przeciąć całą historię - komentuje krótko Schetyna.

Radio Szczecin