Rząd nie przygotowuje planu awaryjnego w sprawie Otwartych Funduszy Emerytalnych, bo nie ma wątpliwości, co do zgodności ustawy z konstytucją - mówi premier.
Donald Tusk skomentował w ten sposób decyzję prezydenta, który ustawę podpisał i jednocześnie skierował do Trybunału Konstytucyjnego.
Wątpliwości ma jednak były sędzia Trybunału Jerzy Stępień. - Najprawdopodobniej Trybunał orzeknie o niekonstytucyjności tej ustawy z uwagi na dysfunkcjonalność systemu. To niekonstytucyjne, bo działa przeciwko prawom nabytym, przeciwko mieniu - uważa Stępień.
- To nie jest oczywiste - mówi Tomasz Lasocki z katedry Prawa Ubezpieczeń Uniwersytetu Warszawskiego. - Moim zdaniem, państwo, które bierze odpowiedzialność za przejęte składki, bierze też odpowiedzialność za OFE.
Bronisław Komorowski podpisał ustawę o OFE w piątek. Prezydent już wcześniej podkreślał w wypowiedziach dla mediów, że zmiany w OFE "to krok wstecz". Dodawał jednak, że są one wymuszone względami dotyczącymi finansów publicznych.
Wątpliwości prezydenta wzbudziły między innymi zakaz inwestowania w bezpieczne obligacje przy równoczesnym obowiązku inwestowania w akcje, co spowoduje, że zarządzenie pieniędzmi przyszłych emerytów będzie bardziej ryzykowne. Według prezydenta, nowe przepisy to zbyt daleko idąca ingerencja państwa w swobodę działalności gospodarczej.
Uchwalona przez Sejm ustawa o zmianach w systemie emerytalnym przewiduje m.in. że przyszli emeryci będą mogli decydować, czy nadal chcą przekazywać część składki do OFE, czy też całość do ZUS-u.
Od 1 kwietnia 2014 r. przez 4 miesiące każdy członek OFE będzie mógł złożyć w ZUS-ie oświadczenie o dalszym przekazywaniu składki do OFE. W przypadku pozostałych osób składka będzie ewidencjonowana wyłącznie na subkoncie w ZUS.
Według sondażu dla "Pulsu Biznesu" z listopada, prawie 40 procent Polaków zdecydowałoby się na OFE. Ponad 20 procent na ZUS.
Wątpliwości ma jednak były sędzia Trybunału Jerzy Stępień. - Najprawdopodobniej Trybunał orzeknie o niekonstytucyjności tej ustawy z uwagi na dysfunkcjonalność systemu. To niekonstytucyjne, bo działa przeciwko prawom nabytym, przeciwko mieniu - uważa Stępień.
- To nie jest oczywiste - mówi Tomasz Lasocki z katedry Prawa Ubezpieczeń Uniwersytetu Warszawskiego. - Moim zdaniem, państwo, które bierze odpowiedzialność za przejęte składki, bierze też odpowiedzialność za OFE.
Bronisław Komorowski podpisał ustawę o OFE w piątek. Prezydent już wcześniej podkreślał w wypowiedziach dla mediów, że zmiany w OFE "to krok wstecz". Dodawał jednak, że są one wymuszone względami dotyczącymi finansów publicznych.
Wątpliwości prezydenta wzbudziły między innymi zakaz inwestowania w bezpieczne obligacje przy równoczesnym obowiązku inwestowania w akcje, co spowoduje, że zarządzenie pieniędzmi przyszłych emerytów będzie bardziej ryzykowne. Według prezydenta, nowe przepisy to zbyt daleko idąca ingerencja państwa w swobodę działalności gospodarczej.
Uchwalona przez Sejm ustawa o zmianach w systemie emerytalnym przewiduje m.in. że przyszli emeryci będą mogli decydować, czy nadal chcą przekazywać część składki do OFE, czy też całość do ZUS-u.
Od 1 kwietnia 2014 r. przez 4 miesiące każdy członek OFE będzie mógł złożyć w ZUS-ie oświadczenie o dalszym przekazywaniu składki do OFE. W przypadku pozostałych osób składka będzie ewidencjonowana wyłącznie na subkoncie w ZUS.
Według sondażu dla "Pulsu Biznesu" z listopada, prawie 40 procent Polaków zdecydowałoby się na OFE. Ponad 20 procent na ZUS.

Radio Szczecin