Kibice Ruchu Chorzów chcą niższych kar za awanturę na gdyńskiej plaży z udziałem marynarzy z meksykańskiego żaglowca Cuauhtémoc. Jak informuje PAP, siedmiu skazanych złożyło odwołania od wyroków bezwzględnego więzienia. We wtorek w Gdańsku ruszył proces apelacyjny.
Kibice przyznają, że są winni udziału w bójce, ale chcą kary w zawieszeniu. Argumentują, że do bijatyki włączyli się dopiero po tym, jak usłyszeli okrzyk "biją naszych" sądząc, że to oni są ofiarą ataku.
Podkreślają również, że padli ofiarą nagonki, a media i niektórzy politycy już dawno wydali wyrok w tej sprawie.
Do awantury doszło 18 sierpnia ubiegłego roku. Meksykański żaglowiec Cuauhtémoc zacumował w Gdyni kilka dni po tym, jak wypłynął ze Szczecina po finale regat The Tall Ships Races.
Bójka wywiązała się między marynarzami a kibicami Ruchu Chorzów, którzy przyjechali do Gdyni na mecz z Arką.
Według świadków, to Polacy byli agresywni. Kibice zapewniali jednak, że stanęli w obronie kobiety, którą Meksykanie mieli zaczepiać.

Radio Szczecin