Politycy Nowoczesnej wynajęli dźwig i zburzyli mur. Na specjalnie postawionej ścianie widniały partyjne loga PO, PIS, PSL i SLD.
Akcja symbolizowała rozbicie zabetonowanej sceny politycznej w Polsce. Bo jak mówił lider Nowoczesnej Ryszard Petru, to pozwoli na kolejne rozbicie murów i wprowadzenie zmian.
- Żeby dokonać reform w Polsce trzeba rozbić parę murów. Mur takiej niemożności, jeżeli chodzi o zmiany w karcie nauczyciela, żeby dyrektor szkoły mógł zatrudnić i dać podwyżkę dobremu nauczycielowi, a zwolnić złego. Trzeba rozwalić mur, który jest murem urzędniczym, czyli urzędnicy cały czas traktują nas jako petentów. Musimy rozwalić mur takiego myślenia o tym, że im więcej ustaw tym lepiej. Biegunka legislacyjna nie poprawia w cale sytuacji w Polsce - podkreślał Petru.
Według ostatniego sondażu IPSOS, Nowoczesna można liczyć na cztery procent poparcia. To za mało, żeby dostać się do Sejmu. 25 października poznamy ostateczny sondaż, bo tego dnia odbędą się wybory parlamentarne.
- Żeby dokonać reform w Polsce trzeba rozbić parę murów. Mur takiej niemożności, jeżeli chodzi o zmiany w karcie nauczyciela, żeby dyrektor szkoły mógł zatrudnić i dać podwyżkę dobremu nauczycielowi, a zwolnić złego. Trzeba rozwalić mur, który jest murem urzędniczym, czyli urzędnicy cały czas traktują nas jako petentów. Musimy rozwalić mur takiego myślenia o tym, że im więcej ustaw tym lepiej. Biegunka legislacyjna nie poprawia w cale sytuacji w Polsce - podkreślał Petru.
Według ostatniego sondażu IPSOS, Nowoczesna można liczyć na cztery procent poparcia. To za mało, żeby dostać się do Sejmu. 25 października poznamy ostateczny sondaż, bo tego dnia odbędą się wybory parlamentarne.

Radio Szczecin