Administracja Baracka Obamy zamierza zrobić porządek na amerykańskim niebie, a dokładniej mówiąc z cywilnymi dronami, które weszły do użytku na niespotykaną skalę i stały się zagrożeniem w okolicach lotnisk.
Prognozuje się, że w najbliższych kilku miesiącach w Stanach Zjednoczonych zostanie sprzedanych blisko milion dronów. Administracja Baracka Obamy chce, aby stworzony został krajowy rejestr właściceli w USA bezzałogowych małych samolotów. Projekt opracowywany jest przy współpracy z ich producentami. Drony często używane są w lekkomyślny sposób w okolicach portów lotniczych, co stanowi olbrzymie zagrożenie dla ruchu lotniczego.
W 2014 roku odnotowano 238 takich przypadków, tylko do końca sierpnia tego roku 650, a szacuje się, że do grudnia będzie ich 1100. Nowe regulacje miałby ograniczyć ryzyko ewentualnych wypadków do minimum. Trwają również prace nad stworzenie systemu, który skutecznie wychwycać będzie wszystkie drony, które mogą okazać się niebezpieczne.
W 2014 roku odnotowano 238 takich przypadków, tylko do końca sierpnia tego roku 650, a szacuje się, że do grudnia będzie ich 1100. Nowe regulacje miałby ograniczyć ryzyko ewentualnych wypadków do minimum. Trwają również prace nad stworzenie systemu, który skutecznie wychwycać będzie wszystkie drony, które mogą okazać się niebezpieczne.

Radio Szczecin