Stany Zjednoczone wyślą do Syrii doradców wojskowych. Żołnierze sił specjalnych będą wspomagać lokalne organizacje walczące z Państwem Islamskim. Do tej pory Amerykanie wraz ze swoimi sojusznikami prowadzili w Syrii tylko naloty bombowe.
Informacje na ten temat na początku podawały tylko amerykańskie media, powołując się na anonimowe źródła w strukturach rządowych. Następnie Biały Dom oficjalnie potwierdził, że wyśle do Syrii najwyżej 50-osobową grupę żołnierzy sił specjalnych, która trafi na północne terytorium tego kraju kontrolowane przez Kurdów.
Żołnierze armii Stanów Zjednoczonych pomogą lokalnym oddziałom zbrojnym w działaniach przeciwko Państwu Islamskiemu, przede wszystkim w kwestiach logistycznych i planowania.
- Prezydent podjął decyzję, by wzmocnić to wsparcie, oferując niewielką liczbę amerykańskich doradców wojskowych. Będą oni pomagać w zwalczaniu Państwa Islamskiego - mówił rzecznik prasowy Białego Domu, Josh Earnest.
Rozmieszczenie amerykańskich sił specjalnych w Syrii jest najbardziej znaczącym posunięciem Pentagonu w kampanii prowadzonej przeciwko islamskim terrorystom. Wcześniej dowództwo USA realizowało specjalny program szkolenia dla rebeliantów, który jednak nie przyniósł spodziewanych efektów.
Żołnierze armii Stanów Zjednoczonych pomogą lokalnym oddziałom zbrojnym w działaniach przeciwko Państwu Islamskiemu, przede wszystkim w kwestiach logistycznych i planowania.
- Prezydent podjął decyzję, by wzmocnić to wsparcie, oferując niewielką liczbę amerykańskich doradców wojskowych. Będą oni pomagać w zwalczaniu Państwa Islamskiego - mówił rzecznik prasowy Białego Domu, Josh Earnest.
Rozmieszczenie amerykańskich sił specjalnych w Syrii jest najbardziej znaczącym posunięciem Pentagonu w kampanii prowadzonej przeciwko islamskim terrorystom. Wcześniej dowództwo USA realizowało specjalny program szkolenia dla rebeliantów, który jednak nie przyniósł spodziewanych efektów.

Radio Szczecin