Płoną "płuca Ziemi" - alarmują ekolodzy. Pożary trawią lasy Indonezji. W tym roku spalił się tam teren o powierzchni województwa zachodniopomorskiego. Najgorzej jest na Borneo i Sumatrze - pisze "Gazeta Wyborcza".
Dżungla jest wypalana przez rolników i producentów oleju palmowego. W ten - tani - sposób uzyskują grunt pod uprawy palm, z których tłuszcz jest wykorzystywany przy produkcji czipsów, margaryny oraz kosmetyków.
W tym roku służby odnotowały już 120 tysięcy podpaleń. W pożarach lub przez zatrucie dymem zginęło 19 osób. W miastach jest smog, a wiele gatunków zwierząt, m.in. torbacze Kuskus i małpy Makak zagrożone są wyginięciem.
Prezydent Indonezji, pod naciskiem ekologów, zapowiedział, że rząd wprowadzi przepisy zmniejszające liczbę wydawanych pozwoleń na uprawę palm olejowych.
Źródło: www.youtube.com/Tom Yulsman
W tym roku służby odnotowały już 120 tysięcy podpaleń. W pożarach lub przez zatrucie dymem zginęło 19 osób. W miastach jest smog, a wiele gatunków zwierząt, m.in. torbacze Kuskus i małpy Makak zagrożone są wyginięciem.
Prezydent Indonezji, pod naciskiem ekologów, zapowiedział, że rząd wprowadzi przepisy zmniejszające liczbę wydawanych pozwoleń na uprawę palm olejowych.
Źródło: www.youtube.com/Tom Yulsman

Radio Szczecin