Niemcy podsłuchiwali ministerstwa spraw wewnętrznych Stanów Zjednoczonych, Polski, Austrii, Danii i Chorwacji - podał w internetowym wydaniu tygodnik "Der Spiegel".
Zagraniczny wywiad BND miał szpiegować też łącza amerykańskiego ministerstwa finansów oraz ambasad USA w Brukseli i przy ONZ w Nowym Jorku. Na terenie Niemiec agenci kontrolowali adresy elektroniczne, numery telefonów i faksów ambasad krajów Unii Europejskiej, USA i Watykanu.
Jak informuje "Der Spiegel", niemiecka konstytucja nie obejmuje ochroną przed podsłuchem placówek dyplomatycznych. Służby interesowały się też organizacjami pozarządowymi, w tym Międzynarodowym Komitetem Czerwonego Krzyża w Genewie.
W październiku na jaw wyszła informacja, że niemiecki wywiad inwigilował europejskich partnerów na własną rękę, nie tylko na polecenie USA.
Jak informuje "Der Spiegel", niemiecka konstytucja nie obejmuje ochroną przed podsłuchem placówek dyplomatycznych. Służby interesowały się też organizacjami pozarządowymi, w tym Międzynarodowym Komitetem Czerwonego Krzyża w Genewie.
W październiku na jaw wyszła informacja, że niemiecki wywiad inwigilował europejskich partnerów na własną rękę, nie tylko na polecenie USA.

Radio Szczecin