Wartość ziemi może spaść po zmianach, które Prawo i Sprawiedliwość chce wprowadzić w ustawie o obrocie ziemią - mówią eksperci, cytowani przez dziennik Rzeczpospolita.
Ochronę ziemi rolnej zapowiedziała w środowym expose premier Beata Szydło. Nowy minister rolnictwa Krzysztof Jurgiel mówi, że prace nad projektem już trwają i to mimo, że 1 stycznia wchodzi w życie nowa ustawa, która miała rozwiązać problemy z wykupem ziemi rolnej przez obcokrajowców. Jurgiel twierdzi jednak, podobnie jak wielu rolników, że ustawa zawiera wiele błędów.
Dlatego zmiany proponowane przez nowy rząd mają być jeszcze bardziej restrykcyjne. Dotyczyłyby nie tylko ziemi, którą gospodaruje państwo, ale też gruntów prywatnych. Prawo nabywania ziemi mieliby tylko rolnicy indywidualni, a gospodarstwo nie mogłoby przekraczać 300 hektarów. Przez dziesięć lat ziemi nie można byłoby sprzedać bez zgody sądu.
Prawnicy ostrzegają jednak, że takie rozwiązania mogą spowodować paraliż obrotu ziemią i zahamować rozwój gospodarczy, a także spowodować znaczny spadek cen.
Zmian w ustawie o ziemi domagali się głównie zachodniopomorscy rolnicy. Minister rolnictwa nie zdecydował, czy przygotować całkowicie nową ustawę, czy wprowadzić zmiany do tej, która zacznie obowiązywać 1 stycznia.
Dlatego zmiany proponowane przez nowy rząd mają być jeszcze bardziej restrykcyjne. Dotyczyłyby nie tylko ziemi, którą gospodaruje państwo, ale też gruntów prywatnych. Prawo nabywania ziemi mieliby tylko rolnicy indywidualni, a gospodarstwo nie mogłoby przekraczać 300 hektarów. Przez dziesięć lat ziemi nie można byłoby sprzedać bez zgody sądu.
Prawnicy ostrzegają jednak, że takie rozwiązania mogą spowodować paraliż obrotu ziemią i zahamować rozwój gospodarczy, a także spowodować znaczny spadek cen.
Zmian w ustawie o ziemi domagali się głównie zachodniopomorscy rolnicy. Minister rolnictwa nie zdecydował, czy przygotować całkowicie nową ustawę, czy wprowadzić zmiany do tej, która zacznie obowiązywać 1 stycznia.

Radio Szczecin