Cztery osoby nie żyją, 12 jest rannych po zamachu w Egipcie - podaje Wirtualna Polska. Przed wejściem do hotelu w miejscowości Al-Arisz wybuchły bomby umieszczone w samochodzie.
Według egipskich mediów, zamachowiec próbował wjechać autem wypełnionym ładunkami wybuchowymi do hotelu. Powstrzymali go policjanci. Zaczęli strzelać do samochodu, a to spowodowało eksplozję.
Na początku listopada w tym samym mieście doszło do zamachu, w którym zginęło kilku policjantów.
Do tamtego ataku przyznali się bojownicy z ugrupowania Państwo Synaj, czyli najbardziej aktywnej grupy terrorystów na Półwyspie.
Na początku listopada w tym samym mieście doszło do zamachu, w którym zginęło kilku policjantów.
Do tamtego ataku przyznali się bojownicy z ugrupowania Państwo Synaj, czyli najbardziej aktywnej grupy terrorystów na Półwyspie.

Radio Szczecin