Mężczyzna, który w centrum Katowic pociął stłuczoną butelką twarze dwóch młodych kobiet, został skazany na osiem lat więzienia.
Sąd Okręgowy w Katowicach nakazał mu też wypłatę jednej z poszkodowanych kobiet 50 tysięcy złotych oraz nawiązki dla innych poszkodowanych - w sumie 7 tys. zł.
Do zdarzenia doszło w nocy z 31 marca na 1 kwietnia 2017 roku. 18- i 24-latka zostały zaatakowane rozbitą butelką przez pijanego mężczyznę. W wyniku uderzeń jedna z kobiet doznała rozległych ran policzka, a drugą miała pociętą brodę.
- Poszkodowana to młoda, piękna kobieta, która będzie cierpieć do końca życia, ale nie można nie docenić postawy oskarżonego, który wielokrotnie ją przepraszał - mówiła podczas uzasadnienia wyroku sędzia Joanna Sienkiewicz.
Obrońca sprawcy - Bartosz Palczewski - podkreślił podczas mowy końcowej, że w przypadku jego klienta nie może być mowy o usiłowaniu zabójstwa, z uwagi na brak takiego zamiaru. Sąd przyjął kwalifikację zaproponowaną przez oskarżonego. Nie zgadza się z tym prokurator Artur Ott, który zapowiedział, że zażąda pisemnego uzasadnienia orzeczenia.
Dwóm pozostałym mężczyznom biorącym udział w zdarzeniu Sąd Okręgowy w Katowicach wymierzył karę po 8 miesięcy pozbawienia wolności, z warunkowym zawieszeniem na okres próby na dwa i trzy lata. Jeden z mężczyzn otrzymał też nadzór kuratora sądowego. Wyrok nie jest prawomocny.
Do zdarzenia doszło w nocy z 31 marca na 1 kwietnia 2017 roku. 18- i 24-latka zostały zaatakowane rozbitą butelką przez pijanego mężczyznę. W wyniku uderzeń jedna z kobiet doznała rozległych ran policzka, a drugą miała pociętą brodę.
- Poszkodowana to młoda, piękna kobieta, która będzie cierpieć do końca życia, ale nie można nie docenić postawy oskarżonego, który wielokrotnie ją przepraszał - mówiła podczas uzasadnienia wyroku sędzia Joanna Sienkiewicz.
Obrońca sprawcy - Bartosz Palczewski - podkreślił podczas mowy końcowej, że w przypadku jego klienta nie może być mowy o usiłowaniu zabójstwa, z uwagi na brak takiego zamiaru. Sąd przyjął kwalifikację zaproponowaną przez oskarżonego. Nie zgadza się z tym prokurator Artur Ott, który zapowiedział, że zażąda pisemnego uzasadnienia orzeczenia.
Dwóm pozostałym mężczyznom biorącym udział w zdarzeniu Sąd Okręgowy w Katowicach wymierzył karę po 8 miesięcy pozbawienia wolności, z warunkowym zawieszeniem na okres próby na dwa i trzy lata. Jeden z mężczyzn otrzymał też nadzór kuratora sądowego. Wyrok nie jest prawomocny.

Radio Szczecin