Gdański sąd zakończy w poniedziałek ogłaszanie wyroku w procesie Amber Gold i przedstawi wymiar kary dla twórców firmy - Katarzyny i Marcina P.
W pierwszej części wyroku - ogłoszonej w maju - sąd uznał, że oskarżeni są winni głównego zarzutu, czyli oszustwa. Z uwagi na modyfikację opisu czynu popełnionego przez małżeństwo P. sąd zmuszony był odczytywać nazwiska wszystkich pokrzywdzonych przez Amber Gold.
Sytuacja zmieniła się w ostatnich dniach. W życie weszły przepisy, które pozwalają sądowi odstąpić od procedury i przyspieszyć ogłoszenie wyroku. Prokuratura od początku procesu stoi na stanowisku, że Amber Gold było piramidą finansową powołaną tylko po to, by oszukiwać. W mowie końcowej zastępca prokuratora okręgowego w Łodzi Izabela Janeczek zażądała dla Marcina i Katarzyny P. kar 25 lat więzienia, obowiązku naprawienia szkody w całości, grzywien po 120 i 150 tysięcy złotych oraz piętnastoletniego zakazu prowadzenia działalności gospodarczej.
Sytuacja zmieniła się w ostatnich dniach. W życie weszły przepisy, które pozwalają sądowi odstąpić od procedury i przyspieszyć ogłoszenie wyroku. Prokuratura od początku procesu stoi na stanowisku, że Amber Gold było piramidą finansową powołaną tylko po to, by oszukiwać. W mowie końcowej zastępca prokuratora okręgowego w Łodzi Izabela Janeczek zażądała dla Marcina i Katarzyny P. kar 25 lat więzienia, obowiązku naprawienia szkody w całości, grzywien po 120 i 150 tysięcy złotych oraz piętnastoletniego zakazu prowadzenia działalności gospodarczej.

Radio Szczecin
