Niemcy zmieniają prawo, żeby pozwalało reagować na drony - zapowiedział niemiecki minister spraw wewnętrznych.
Alexander Dobrindt przekazał, że także nad Niemcami pojawiły się w tym tygodniu bezzałogowe obiekty latające.
Drony zostały zauważone nad Szlezwik-Holsztyn, landem leżącym najbardziej na północy Niemiec, graniczącym z Danią, gdzie w sobotę kolejny raz w tym tygodniu widziane były nad lotniskiem, tym razem wojskowym.
"To są akty sabotażu i szpiegostwa. Te akcje dotarły także nad część Niemiec. Nasi sąsiedzi mówią o licznych obecnościach dronów. Najczęściej obserwujemy duże drony, takie, jakich nie sprzedaje się w marketach. To wskazuje na zaplanowaną akcję" - ocenił szef niemieckiego MSW.
Alexander Dobrindt powiedział też, że w jego resorcie trwają prace nad zmianami w prawie. Łatwiej ma być o współpracę policji z wojskiem. Zostanie też powołane centrum obrony nad dronami, które nie tylko będzie koordynować działania obronne, ale też inicjować projekty naukowe pozwalające nadążać za rozwojem technologii dronowych.
Autorka edycji: Joanna Chajdas
Drony zostały zauważone nad Szlezwik-Holsztyn, landem leżącym najbardziej na północy Niemiec, graniczącym z Danią, gdzie w sobotę kolejny raz w tym tygodniu widziane były nad lotniskiem, tym razem wojskowym.
"To są akty sabotażu i szpiegostwa. Te akcje dotarły także nad część Niemiec. Nasi sąsiedzi mówią o licznych obecnościach dronów. Najczęściej obserwujemy duże drony, takie, jakich nie sprzedaje się w marketach. To wskazuje na zaplanowaną akcję" - ocenił szef niemieckiego MSW.
Alexander Dobrindt powiedział też, że w jego resorcie trwają prace nad zmianami w prawie. Łatwiej ma być o współpracę policji z wojskiem. Zostanie też powołane centrum obrony nad dronami, które nie tylko będzie koordynować działania obronne, ale też inicjować projekty naukowe pozwalające nadążać za rozwojem technologii dronowych.
Autorka edycji: Joanna Chajdas

Radio Szczecin