Rewolucji nie będzie, ale ministra zdrowia nie wyklucza zmian funkcjonowania NFZ w przyszłości. Chodzi o to, by fundusz nie był jedynym płatnikiem i możliwa była konkurencja na rynku zdrowia.
Ministra Jolanta Sobierańska-Grenda mówiła w TVP Info, że zmiany są możliwe, ale na razie warto docenić zalety NFZ.
- Dyskusja na temat tego, czy to powinien być monopolista, czy powinniśmy jednak wprowadzić może więcej ubezpieczycieli, może konkurencyjność, toczy się w Polsce. Ja na takie rozmowy jestem otwarta. Jeżeli w dyskusji eksperckiej wypracujemy jakieś nowe rozwiązania, to na pewno nie można się na nie zamykać. Dzisiaj należy się opierać na płatniku, który realizuje te świadczenia, jest ucyfrowiony, współpracuje z podmiotami leczniczymi, więc dzisiaj bym tutaj rewolucji na pewno nie wprowadzała - tłumaczyła Sobierańska-Grenda.
Obecnie Narodowy Fundusz Zdrowia odpowiada za finansowanie publicznej służby zdrowia w Polsce. Ze składek zdrowotnych płaci za wizyty u lekarzy, badania, operacje i leki refundowane dla ubezpieczonych pacjentów.
- Dyskusja na temat tego, czy to powinien być monopolista, czy powinniśmy jednak wprowadzić może więcej ubezpieczycieli, może konkurencyjność, toczy się w Polsce. Ja na takie rozmowy jestem otwarta. Jeżeli w dyskusji eksperckiej wypracujemy jakieś nowe rozwiązania, to na pewno nie można się na nie zamykać. Dzisiaj należy się opierać na płatniku, który realizuje te świadczenia, jest ucyfrowiony, współpracuje z podmiotami leczniczymi, więc dzisiaj bym tutaj rewolucji na pewno nie wprowadzała - tłumaczyła Sobierańska-Grenda.
Obecnie Narodowy Fundusz Zdrowia odpowiada za finansowanie publicznej służby zdrowia w Polsce. Ze składek zdrowotnych płaci za wizyty u lekarzy, badania, operacje i leki refundowane dla ubezpieczonych pacjentów.
Edycja tekstu: Natalia Chodań

Radio Szczecin