Polska jest pierwszym krajem, który uzyskał zgodę Komisji Europejskiej dla umowy pożyczkowej z funduszu na dozbrajanie SAFE.
Dokumenty mają być podpisane 8.05 w Warszawie, co oznacza, że zaliczka w wysokości 6 i pół miliarda euro może trafić do Polski.
Wiceminister obrony Cezary Tomczyk mówi, że dla Polski jest to bardzo ważny moment.
- Bo 170 miliardów złotych, które powędruje wprost na polskie bezpieczeństwo, to jest gigantyczny zastrzyk gotówki, która będzie przeznaczona na zakup sprzętu w Polsce. Też te pytania padają w ostatnich dniach, bo Amerykanie informują, że część dostaw do Europy może być opóźniona. I tylko właśnie w związku z SAFE widać, jak ważna była to decyzja, żeby te pieniądze lokować w Polsce. W polskim przemyśle obronnym, w Polskiej Grupie Zbrojeniowej, w polskich spółkach, tak żeby technologie zostały w naszym kraju - tłumaczy Tomczyk.
Wiceszef Kancelarii Premiera Jakub Stefaniak z PSL-u również mówi o wzmacnianiu polskiego bezpieczeństwa, dzięki umowie SAFE. Zwraca też uwagę, na konieczność budowania sojuszy nie tylko ze Stanami Zjednoczonymi, ale także z Europą.
- I myślę, że dzisiaj za sprawą polskiej prezydencji, która odbywała się, jak dobrze państwo pamiętają, pod hasłem "Bezpieczeństwo Europo", jesteśmy w stanie powiedzieć, że tak, budujemy tę odporność. Natomiast nie będziemy rezygnować z żadnych sojuszy. W naszym interesie, ze względu na geopolityczne położenie, jest to, żeby grać tutaj na kilku fortepianach. Mamy współpracę w ramach Unii Europejskiej z naszymi partnerami, są tutaj nasze sojusznicze wojska na terenie Polski, ale też będziemy współpracować i dbać o dobre relacje z Amerykanami - mówi Stefaniak.
W programie SAFE Polski rząd w pierwszej kolejności chce zrealizować kontrakty w rodzimej zbrojeniówce, między innymi projekt SAN. To program budowy systemu do skutecznego wykrywania i zwalczania zagrożenia ze strony wrogich dronów.
Wiceminister obrony Cezary Tomczyk mówi, że dla Polski jest to bardzo ważny moment.
- Bo 170 miliardów złotych, które powędruje wprost na polskie bezpieczeństwo, to jest gigantyczny zastrzyk gotówki, która będzie przeznaczona na zakup sprzętu w Polsce. Też te pytania padają w ostatnich dniach, bo Amerykanie informują, że część dostaw do Europy może być opóźniona. I tylko właśnie w związku z SAFE widać, jak ważna była to decyzja, żeby te pieniądze lokować w Polsce. W polskim przemyśle obronnym, w Polskiej Grupie Zbrojeniowej, w polskich spółkach, tak żeby technologie zostały w naszym kraju - tłumaczy Tomczyk.
Wiceszef Kancelarii Premiera Jakub Stefaniak z PSL-u również mówi o wzmacnianiu polskiego bezpieczeństwa, dzięki umowie SAFE. Zwraca też uwagę, na konieczność budowania sojuszy nie tylko ze Stanami Zjednoczonymi, ale także z Europą.
- I myślę, że dzisiaj za sprawą polskiej prezydencji, która odbywała się, jak dobrze państwo pamiętają, pod hasłem "Bezpieczeństwo Europo", jesteśmy w stanie powiedzieć, że tak, budujemy tę odporność. Natomiast nie będziemy rezygnować z żadnych sojuszy. W naszym interesie, ze względu na geopolityczne położenie, jest to, żeby grać tutaj na kilku fortepianach. Mamy współpracę w ramach Unii Europejskiej z naszymi partnerami, są tutaj nasze sojusznicze wojska na terenie Polski, ale też będziemy współpracować i dbać o dobre relacje z Amerykanami - mówi Stefaniak.
W programie SAFE Polski rząd w pierwszej kolejności chce zrealizować kontrakty w rodzimej zbrojeniówce, między innymi projekt SAN. To program budowy systemu do skutecznego wykrywania i zwalczania zagrożenia ze strony wrogich dronów.
Edycja tekstu: Natalia Chodań

Radio Szczecin
