Brytyjski rząd zapowiada ostrzejsze zasady dla legalnych migrantów. Zostanie na stałe w Królestwie będzie trudniejsze. Przymknięcie drzwi ogłosiła na corocznej konferencji Partii Pracy szefowa MSW.
"Brytyjczycy zawsze witali tych, którzy tu przyjeżdżają, ciężko pracują i dają coś z siebie. Spędzenie tu po prostu określonego czasu to za mało" - mówiła Shabana Mahmood. I wymieniała kolejne warunki, jakie ma zamiar wprowadzić. To między innymi: lepsza znajomość angielskiego, posiadanie zatrudnienia i niepobieranie zasiłków. By zostać w Królestwie na stale trzeba by wpłacać pieniądze do systemu ubezpieczeniowego.
Co więcej, prawo stałego pobytu ma też przysługiwać po dziesięciu latach mieszkania w Glasgow, Manchesterze czy Belfaście. Dziś - wystarczy pięć lat. Kiedy te zmiany weszłyby w życie? Tego dokładnie nie wiemy, minister używa słowa "wkrótce".
Rządząca od niewiele ponad roku Partia Pracy ma złe notowania. W sondażach pozostaje w tyle za twardą prawicą Nigela Farage'a, która akcentuje temat migracji, zarówno nielegalnymi szlakami, jak i tej zarobkowej. A takie pomysły labourzystów to próba zneutralizowania zagrożenia z prawej strony.
Autorka edycji: Joanna Chajdas
Co więcej, prawo stałego pobytu ma też przysługiwać po dziesięciu latach mieszkania w Glasgow, Manchesterze czy Belfaście. Dziś - wystarczy pięć lat. Kiedy te zmiany weszłyby w życie? Tego dokładnie nie wiemy, minister używa słowa "wkrótce".
Rządząca od niewiele ponad roku Partia Pracy ma złe notowania. W sondażach pozostaje w tyle za twardą prawicą Nigela Farage'a, która akcentuje temat migracji, zarówno nielegalnymi szlakami, jak i tej zarobkowej. A takie pomysły labourzystów to próba zneutralizowania zagrożenia z prawej strony.
Autorka edycji: Joanna Chajdas

Radio Szczecin