Spór wokół inicjatywy Rozwój Plus był dla władz Prawa i Sprawiedliwości tylko pretekstem do wykluczenia z partii Mateusza Morawieckiego i jego stronnictwa - ocenił poseł Robert Gontarz ze stowarzyszenia byłego premiera.
- Była grupa intrygantów, do której zaliczał się Jacek Kurski, który już wcześniej mówił, żeby wyrzucić pana premiera Mateusza Morawieckiego. Oczywiście ktoś może powiedzieć, - no to zlikwidujcie to stowarzyszenie, tylko to jest niestety tylko i wyłącznie pretekst. Jak nie kij, to by się znalazła pałka. Byliśmy marginalizowani na tym marginesie Prawa i Sprawiedliwości. Całkiem dobrze sobie pan premier Mateusz Morawiecki, my chyba też całkiem dobrze sobie radziliśmy, więc ktoś stwierdził, że musi tę intrygę posunąć jeszcze dalej - powiedział Gontarz.
W wyniku piątkowego rozłamu z szeregów PiS zniknęło czterdziestu polityków.
Jutro zbierze się Komitet Polityczny Prawa i Sprawiedliwości i oficjalnie zatwierdzi skreślenie z list wszystkich tych polityków, którzy nie wypełnili ultimatum prezesa.
Nie jest wykluczone, że jeszcze tego samego dnia otoczenie Mateusza Morawieckiego powoła nowy klub parlamentarny.
Edycja tekstu: Natalia Chodań

Radio Szczecin