700 osób rannych i zniszczenia w sześciu miastach - to efekt deszczu meteorytów, jaki w piątek rano spadł w pobliżu rosyjskiego Uralu. Fala uderzeniowa spowodowała duże spustoszenie, tymczasem naukowcy ostrzegają, że do Ziemi leci kolejna asteroida.
Deszcz meteorytów powstał po rozpadzie kilkutonowego obiektu.
- Musiał on mieć parę metrów. Wchodząc do atmosfery rozgrzał się i rozłamał na mniejsze kawałki - wyjaśnia prof. fizyki Janusz Typek z Zachodniopomorskiego Uniwersytetu Technologicznego i dodaje, że znalezienie takiego meteorytu to gratka dla kolekcjonerów.
W piątek ok. godz. 20.30 obok Ziemi przeleci kolejna asteroida, ale naukowcy uspokajają - ta nie spadnie.
- Musiał on mieć parę metrów. Wchodząc do atmosfery rozgrzał się i rozłamał na mniejsze kawałki - wyjaśnia prof. fizyki Janusz Typek z Zachodniopomorskiego Uniwersytetu Technologicznego i dodaje, że znalezienie takiego meteorytu to gratka dla kolekcjonerów.
W piątek ok. godz. 20.30 obok Ziemi przeleci kolejna asteroida, ale naukowcy uspokajają - ta nie spadnie.

Radio Szczecin