Rząd szykuje zmiany w Otwartych Funduszach Emerytalnych. Minister finansów przedstawił trzy możliwe warianty, według których Polacy będą odkładać pieniądze na emerytury.
Pierwsza propozycja zakłada, że Fundusze nie mogłyby już inwestować w akcje. Natomiast te pieniądze, które miały być wykorzystane do gry na giełdzie - trafią do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych.
Według drugiej możliwości, każdy Polak będzie mógł zdecydować czy chce pozostać w drugim filarze, czy wszystkie składki przekazywać jedynie ZUS-owi.
Trzeci projekt umożliwiałby wpłacanie większej części składki na konto Zakładu, a 2 procent na rachunek OFE.
Premier Donald Tusk na razie nie chce prognozować, która z propozycji wejdzie w życie. Podkreślił jednak, że zmiany w systemie emerytalnym są konieczne. - Efektami dzisiejszego systemu są gigantyczne prowizje i niskie emerytury - uważa szef rządu. - Te zmiany nie są skokiem na kasę. Wręcz odwrotnie.
Zmiany "skokiem na kasę" określają politycy opozycji. Ich zdaniem, żaden z wariantów nie poprawi sytuacji przyszłych emerytów.
Jedna z opcji musi wejść w życie od początku przyszłego roku.
Według drugiej możliwości, każdy Polak będzie mógł zdecydować czy chce pozostać w drugim filarze, czy wszystkie składki przekazywać jedynie ZUS-owi.
Trzeci projekt umożliwiałby wpłacanie większej części składki na konto Zakładu, a 2 procent na rachunek OFE.
Premier Donald Tusk na razie nie chce prognozować, która z propozycji wejdzie w życie. Podkreślił jednak, że zmiany w systemie emerytalnym są konieczne. - Efektami dzisiejszego systemu są gigantyczne prowizje i niskie emerytury - uważa szef rządu. - Te zmiany nie są skokiem na kasę. Wręcz odwrotnie.
Zmiany "skokiem na kasę" określają politycy opozycji. Ich zdaniem, żaden z wariantów nie poprawi sytuacji przyszłych emerytów.
Jedna z opcji musi wejść w życie od początku przyszłego roku.

Radio Szczecin