Ministerstwo finansów chce, by inspektorzy organów podatkowych mogli kontrolować nas w domach. Kto nie wpuści kontroli, zapłaci karę - alarmuje "Puls Biznesu". To absolutna bzdura. Nic w tej kwestii się nie zmienia - dementuje informacje resort finansów.
- Oględziny będą mogły być stosowane np. teraz, kiedy stosujemy ulgi w zakresie podatku VAT przy remontach mieszkań. Organ podatkowy może poprosić o wyrażenie zgody na dokonanie oględzin, natomiast żaden przepis nie przewiduje kar finansowych. Wypowiedź w "Pulsie Biznesu" jest manipulowana - mówi Wiesława Dróżdż, rzeczniczka ministra finansów.
Jak dodaje rzeczniczka resortu finansów, wypowiedź ministra w sprawie zwiększenia uprawnień kontrolerów dotyczyła potencjalnych kar dla podatników, którzy uchylają się przed ujawnieniem dokumentów, na podstawie których uzyskali odpis podatkowy, czyli np. faktur za materiały budowlane przy uldze za remont mieszkania.
Wiceminister finansów Maciej Grabowski powiedział, że "proponuje się umożliwienie organom podatkowym, za zgodą podatnika, przeprowadzanie oględzin w ramach czynności sprawdzających dotyczących przedmiotu opodatkowania". - Szybka reakcja przyczyni się do bieżącego wyjaśniania wątpliwych kwestii i ograniczenia zaniżania podstawy opodatkowania - dodał Grabowski.
- Tylko w wyjątkowych sytuacjach kontrolerzy wchodzą do domów - mówi Małgorzata Brzoza, rzecznik Izby Skarbowej w Szczecinie. - Na przykład wtedy, gdy jest podejrzenie popełnienia przestępstwa czy wykroczenia skarbowego. Na kontrolę możemy wejść bez wcześniejszej informacji, gdy jest obawa zniszczenia dowodów.
Tomasz Ludwiński, były szef NSZZ "Solidarność" Pracowników Skarbowości, nie widzi konieczności dozbrajania fiskusa. - Oględziny w celu weryfikacji ulg na cele mieszkaniowe mają uzasadnienie. Jednak nowe propozycje za bardzo ingerują w życie domowe - cytuje Ludwińskiego "Puls Biznesu". Według ekonomistów, to kolejne narzędzie, które ma służyć łataniu dziury budżetowej.
Jak dodaje rzeczniczka resortu finansów, wypowiedź ministra w sprawie zwiększenia uprawnień kontrolerów dotyczyła potencjalnych kar dla podatników, którzy uchylają się przed ujawnieniem dokumentów, na podstawie których uzyskali odpis podatkowy, czyli np. faktur za materiały budowlane przy uldze za remont mieszkania.
Wiceminister finansów Maciej Grabowski powiedział, że "proponuje się umożliwienie organom podatkowym, za zgodą podatnika, przeprowadzanie oględzin w ramach czynności sprawdzających dotyczących przedmiotu opodatkowania". - Szybka reakcja przyczyni się do bieżącego wyjaśniania wątpliwych kwestii i ograniczenia zaniżania podstawy opodatkowania - dodał Grabowski.
- Tylko w wyjątkowych sytuacjach kontrolerzy wchodzą do domów - mówi Małgorzata Brzoza, rzecznik Izby Skarbowej w Szczecinie. - Na przykład wtedy, gdy jest podejrzenie popełnienia przestępstwa czy wykroczenia skarbowego. Na kontrolę możemy wejść bez wcześniejszej informacji, gdy jest obawa zniszczenia dowodów.
Tomasz Ludwiński, były szef NSZZ "Solidarność" Pracowników Skarbowości, nie widzi konieczności dozbrajania fiskusa. - Oględziny w celu weryfikacji ulg na cele mieszkaniowe mają uzasadnienie. Jednak nowe propozycje za bardzo ingerują w życie domowe - cytuje Ludwińskiego "Puls Biznesu". Według ekonomistów, to kolejne narzędzie, które ma służyć łataniu dziury budżetowej.

Radio Szczecin