O 16 mld zł może wzrosnąć produkt krajowy brutto w Polsce. Tak się stanie, gdy w życie wejdzie nowe rozporządzenie Unii Europejskiej - informuje "Dziennik Gazeta Prawna". Parlament Europejski znalazł sposób na kryzys.
Zdaniem unijnych urzędników, do PKB należy włączyć dochody z prostytucji, przemytu i handlu narkotykami. Czarnorynkową gospodarkę będzie musiała uwzględniać również Polska. Tak zakłada rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady Europy, które zacznie obowiązywać od jesieni przyszłego roku.
Szacunkowe dane dotyczące obrotów narkotykami, dochodami z przemytu czy nierządu już są uwzględniane w kilku krajach Unii. Tak jest m.in. w Bułgarii, Czechach, Estonii, Wielkiej Brytanii czy Grecji.
- Jest ponad 10 rodzajów prostytucji, które różnią się cennikami i warunkami przychodu, dlatego trzeba było je uwzględnić jako produkcję - mówi Peter Szabo z Węgierskiego Urzędu Statystycznego.
Usługi świadczone dla turystów zagranicznych klasyfikowane są na Węgrzech jako eksport.
Szacunkowe dane dotyczące obrotów narkotykami, dochodami z przemytu czy nierządu już są uwzględniane w kilku krajach Unii. Tak jest m.in. w Bułgarii, Czechach, Estonii, Wielkiej Brytanii czy Grecji.
- Jest ponad 10 rodzajów prostytucji, które różnią się cennikami i warunkami przychodu, dlatego trzeba było je uwzględnić jako produkcję - mówi Peter Szabo z Węgierskiego Urzędu Statystycznego.
Usługi świadczone dla turystów zagranicznych klasyfikowane są na Węgrzech jako eksport.

Radio Szczecin