Każdy Polak będzie mógł zdecydować, czy pieniędzmi ze składek emerytalnych będzie zarządzać wyłącznie ZUS, czy częścią - otwarte fundusze emerytalne.
Premier zapowiedział przekazanie ZUS-owi państwowych obligacji wartych 150 mld złotych, które teraz są w rękach otwartych funduszy emerytalnych. Zdaniem premiera, dzięki temu emerytury będą bezpieczniejsze. Donald Tusk przedstawił założenia reformy emerytalnej. Opozycja zgodnie krytykuje plany rządu i uważa, że zmiany wprowadza się zbyt późno.
- Wszyscy obywatele, którzy są płatnikami składki, będą mogli dokonać wyboru, czy chcą dalej uczestniczyć w tej grze inwestycyjnej na giełdzie, jaką proponuje OFE. Jeśli jednak uznają, że wolą państwową, bezpieczną, gwarantowaną emeryturę od tej OFE opartej na akcjach na giełdzie, będę mogli wybrać ZUS - tłumaczył Donald Tusk.
Nowością będzie m.in. możliwość nabywania przez OFE obligacji emitowanych przez samorządy. Premier zapowiedział też zmniejszenie o połowę prowizji, którą do tej pory pobierały Fundusze. Zmiany musi zaakceptować parlament oraz prezydent.
- To zabieg czysto księgowy, by zmniejszyć deficyt i dotrwać do wyborów przy dobrych wskaźnikach mówi europoseł SLD Bogusław Liberadzki. - Czas jest stracony. Nie trudno było zrobić symulację. Mamy bardzo jasne wskaźniki przeżywalności, wieku odchodzenia na emeryturę, czas przez jaki pobiera się emeryturę - powiedział Liberadzki.
- W tej sprawie powinno odbyć się referendum - mówił z kolei poseł PiS Leszek Dobrzyński, który również uważa, że rząd zareagował zbyt późno. - To są pieniadze obywateli, z którymi zawarto pewną umowę.
Teraz do OFE trafia tylko 2 procent składki emerytalnej, do 2011 roku było to 7 procent - w efekcie fundusze zgromadziły 270 mld złotych, za część kupiły akcje, a za część właśnie państwowe obligacje.
- Wszyscy obywatele, którzy są płatnikami składki, będą mogli dokonać wyboru, czy chcą dalej uczestniczyć w tej grze inwestycyjnej na giełdzie, jaką proponuje OFE. Jeśli jednak uznają, że wolą państwową, bezpieczną, gwarantowaną emeryturę od tej OFE opartej na akcjach na giełdzie, będę mogli wybrać ZUS - tłumaczył Donald Tusk.
Nowością będzie m.in. możliwość nabywania przez OFE obligacji emitowanych przez samorządy. Premier zapowiedział też zmniejszenie o połowę prowizji, którą do tej pory pobierały Fundusze. Zmiany musi zaakceptować parlament oraz prezydent.
- To zabieg czysto księgowy, by zmniejszyć deficyt i dotrwać do wyborów przy dobrych wskaźnikach mówi europoseł SLD Bogusław Liberadzki. - Czas jest stracony. Nie trudno było zrobić symulację. Mamy bardzo jasne wskaźniki przeżywalności, wieku odchodzenia na emeryturę, czas przez jaki pobiera się emeryturę - powiedział Liberadzki.
- W tej sprawie powinno odbyć się referendum - mówił z kolei poseł PiS Leszek Dobrzyński, który również uważa, że rząd zareagował zbyt późno. - To są pieniadze obywateli, z którymi zawarto pewną umowę.
Teraz do OFE trafia tylko 2 procent składki emerytalnej, do 2011 roku było to 7 procent - w efekcie fundusze zgromadziły 270 mld złotych, za część kupiły akcje, a za część właśnie państwowe obligacje.

Radio Szczecin