Ustawa śmieciowa, obowiązująca zaledwie dwa miesiące, doczeka się nowelizacji. Rząd swoje zmiany przedstawi jeszcze we wrześniu - podaje "Dziennik Gazeta Prawna".
Posłowie chcą m.in. ograniczyć kompetencje radnych. Po zmianach to wójtowie, burmistrzowie lub prezydenci miast mają ustalać stawki za wywóz odpadów.
Dodatkową zaporą ma być prawne zobowiązanie rady do uchwalania takich opłat, aby gmina ani nie zarabiała na systemie, ani do niego nie dopłacała. Ma to blokować zakusy radnych przed proponowaniem absurdalnie niskich stawek w celu przypodobania się wyborcom.
Parlamentarzyści chcą także zagwarantować gminom dostęp do danych o mieszkańcach. Obecnie - przez nieprecyzyjne przepisy ustawy - ich uzyskanie bywa problematyczne. Chodzi na przykład o informacje z zakładów wodociągowych na temat ilości zużytej wody w celu weryfikacji tego, czy deklaracje śmieciowe są zgodne z prawdą.
Zmiana stawki nie spowoduje wygaśnięcia wcześniej złożonej deklaracji. Gminy co roku będą musiały zdawać raport o tym, jak ustawa funkcjonuje na terenie danego miasta.
Dodatkową zaporą ma być prawne zobowiązanie rady do uchwalania takich opłat, aby gmina ani nie zarabiała na systemie, ani do niego nie dopłacała. Ma to blokować zakusy radnych przed proponowaniem absurdalnie niskich stawek w celu przypodobania się wyborcom.
Parlamentarzyści chcą także zagwarantować gminom dostęp do danych o mieszkańcach. Obecnie - przez nieprecyzyjne przepisy ustawy - ich uzyskanie bywa problematyczne. Chodzi na przykład o informacje z zakładów wodociągowych na temat ilości zużytej wody w celu weryfikacji tego, czy deklaracje śmieciowe są zgodne z prawdą.
Zmiana stawki nie spowoduje wygaśnięcia wcześniej złożonej deklaracji. Gminy co roku będą musiały zdawać raport o tym, jak ustawa funkcjonuje na terenie danego miasta.

Radio Szczecin