Polacy powinni mieć swobodę wyboru, w jakiej formie będą gromadzić składki na przyszłą emeryturę - uważa doradca prezydenta do spraw społecznych Irena Wóycicka.
W rozmowie z TVN CNBC przyznała, że jest zwolenniczką dobrowolności oszczędzania w OFE lub ZUS. Podkreśliła jednak, że trzy miesiące na podjęcie decyzji w tej sprawie może nie wystarczyć.
Według planu rządu, sami będziemy musieli zdecydować, jak oszczędzać na emeryturę: czy nasze składki mają wpływać tylko do ZUS, czy również do Otwartych Funduszy Emerytalnych.
Na decyzję będziemy mieli 3 miesiące od chwili wejścia w życie rozporządzenia. Propozycja rządu to w rzeczywistości demontaż drugiego filaru - mówią ekonomiści. Plany krytykuje również były premier Jerzy Buzek. W wydanym oświadczeniu pisze wprost: "Propozycje rządu są szkodliwe dla polskiej gospodarki".
Były przewodniczący Parlamentu Europejskiego szczególnie ostro skrytykował automatyczne przeniesienie środków z OFE do ZUS tych, którzy w ciągu trzech miesięcy nie podejmą innej decyzji.
Według planu rządu, sami będziemy musieli zdecydować, jak oszczędzać na emeryturę: czy nasze składki mają wpływać tylko do ZUS, czy również do Otwartych Funduszy Emerytalnych.
Na decyzję będziemy mieli 3 miesiące od chwili wejścia w życie rozporządzenia. Propozycja rządu to w rzeczywistości demontaż drugiego filaru - mówią ekonomiści. Plany krytykuje również były premier Jerzy Buzek. W wydanym oświadczeniu pisze wprost: "Propozycje rządu są szkodliwe dla polskiej gospodarki".
Były przewodniczący Parlamentu Europejskiego szczególnie ostro skrytykował automatyczne przeniesienie środków z OFE do ZUS tych, którzy w ciągu trzech miesięcy nie podejmą innej decyzji.

Radio Szczecin