Były minister finansów - profesor Leszek Balcerowicz wzywa do bojkotu planowanej reformy OFE. Sugeruje, że Polacy powinni w proteście wyjść na ulice.
Jak powiedział Balcerowicz w rozmowie z Newserią, zmiany to zamach na nasze oszczędności.
- Uzasadnienia były bardzo różne i zmieniały się w czasie. Wszystkie były naciągane lub nieprawdziwe - tłumaczył były wicepremier. - Począwszy od tego, że II filar jest z natury zły, bo kapitalistyczny. Natomiast ostatnie uzasadnienia podkreślają, że dzięki temu spadnie dług publiczny. Co najwyżej przejściowo - do czasu, kiedy wydane zostaną dodatkowe pieniądze, spadnie dług jawny.
Według Balcerowicza wzrośnie za to dług ukryty, który już dziś szacuje się na 3 biliony złotych. Dług niejawny to głównie zobowiązania ZUS wobec obywateli i przyszłych emerytów.
Rząd chce umorzyć obligacje skarbowe OFE i przenieść je do ZUS-u. Proponuje, by Polacy sami zdecydowali, gdzie będą gromadzić składki emerytalne. Jeśli tego nie zrobią, automatycznie trafią do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Zmiany mają wejść w życie w przyszłym roku.
- Trzeba wymusić na politykach, żeby przestali zadłużać państwo - apeluje Balcerowicz. - Brak reform finansów publicznych i zmiany w systemie emerytalnym doprowadzą do trwałej stagnacji - ostrzega były minister finansów i dodaje, że rządowe plany reformy są jedynie działaniem na przeczekanie.
- Uzasadnienia były bardzo różne i zmieniały się w czasie. Wszystkie były naciągane lub nieprawdziwe - tłumaczył były wicepremier. - Począwszy od tego, że II filar jest z natury zły, bo kapitalistyczny. Natomiast ostatnie uzasadnienia podkreślają, że dzięki temu spadnie dług publiczny. Co najwyżej przejściowo - do czasu, kiedy wydane zostaną dodatkowe pieniądze, spadnie dług jawny.
Według Balcerowicza wzrośnie za to dług ukryty, który już dziś szacuje się na 3 biliony złotych. Dług niejawny to głównie zobowiązania ZUS wobec obywateli i przyszłych emerytów.
Rząd chce umorzyć obligacje skarbowe OFE i przenieść je do ZUS-u. Proponuje, by Polacy sami zdecydowali, gdzie będą gromadzić składki emerytalne. Jeśli tego nie zrobią, automatycznie trafią do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Zmiany mają wejść w życie w przyszłym roku.
- Trzeba wymusić na politykach, żeby przestali zadłużać państwo - apeluje Balcerowicz. - Brak reform finansów publicznych i zmiany w systemie emerytalnym doprowadzą do trwałej stagnacji - ostrzega były minister finansów i dodaje, że rządowe plany reformy są jedynie działaniem na przeczekanie.

Radio Szczecin