Przepisy dotyczące billingów telefonicznych nie chronią dostatecznie obywateli przed nadmierną ingerencją państwa - twierdzi Najwyższa Izba Kontroli. Z raportu NIK w tej sprawie wynika, że polskie służby specjalne pobierają te dane w sposób niekontrolowany.
Według Izby osoba, której billing ktoś pozyskał, powinna wiedzieć, że jest kontrolowana w ten sposób. Teraz w Polsce informację o tym czyj jest dany numer, wykaz połączeń, lokalizację telefonu lub komputera mogą posiadać prokuratura i sądy oraz 10 służb specjalnych.
W trakcie kontroli urzędnicy NIK sprawdzili: policję, Centralne Biuro Antykorupcyjne, ABW, Służbę Kontrwywiadu Wojskowego, Straż Graniczną, Żandarmerię Wojskową, Ministerstwo Finansów, Urząd Komunikacji Elektronicznej oraz wybrane sądy i prokuratury.
Już w kwietniu Izba oceniała, że niezbędna jest zmiana zakresu pozyskiwania billingów, kontrola ich pobierania, niszczenie zbędnych danych oraz zapewnienie rzetelnej informacji o zakresie ich uzyskiwania.
Raport Najwyższej Izby Kontroli trafił do Sejmu i Trybunału Konstytucyjnego, który bada skargę Rzecznika Praw Obywatelskich na zasady uzyskiwania billingów.
W trakcie kontroli urzędnicy NIK sprawdzili: policję, Centralne Biuro Antykorupcyjne, ABW, Służbę Kontrwywiadu Wojskowego, Straż Graniczną, Żandarmerię Wojskową, Ministerstwo Finansów, Urząd Komunikacji Elektronicznej oraz wybrane sądy i prokuratury.
Już w kwietniu Izba oceniała, że niezbędna jest zmiana zakresu pozyskiwania billingów, kontrola ich pobierania, niszczenie zbędnych danych oraz zapewnienie rzetelnej informacji o zakresie ich uzyskiwania.
Raport Najwyższej Izby Kontroli trafił do Sejmu i Trybunału Konstytucyjnego, który bada skargę Rzecznika Praw Obywatelskich na zasady uzyskiwania billingów.

Radio Szczecin