Nie będzie prywatyzacji Poczty Polskiej w najbliższych latach - pisze Rzeczpospolita. Dziennik podkreśla, że firma jest w kiepskiej sytuacji finansowej.
Jednym z największych problemów jest fakt, że tradycyjne kartki pocztowe przegrywają konkurencję z e-mailami i wiadomościami wysyłanymi na portalach społecznościowych.
Jak informuje dziennik, chociaż firma jest na plusie, to dochody cały czas spadają.
W 2010 roku zaczęły się nawet zapisy na akcje poczty. Do prywatyzacji miało dojść w ciągu najbliższych dwóch, trzech lat po to, aby pozyskać pieniądze od inwestorów, które można by zainwestować w rozwój firmy.
W tej chwili Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji zapewnia, że Poczta się zmienia, aby mogła konkurować na bardzo trudnym rynku i do 2014 roku prywatyzacji nie będzie.
W Niemczech poczta jest prywatna i rozwija się. W tym miesiącu także - po 500 latach - na giełdzie zadebiutowała brytyjska Royal Mail.
Jak informuje dziennik, chociaż firma jest na plusie, to dochody cały czas spadają.
W 2010 roku zaczęły się nawet zapisy na akcje poczty. Do prywatyzacji miało dojść w ciągu najbliższych dwóch, trzech lat po to, aby pozyskać pieniądze od inwestorów, które można by zainwestować w rozwój firmy.
W tej chwili Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji zapewnia, że Poczta się zmienia, aby mogła konkurować na bardzo trudnym rynku i do 2014 roku prywatyzacji nie będzie.
W Niemczech poczta jest prywatna i rozwija się. W tym miesiącu także - po 500 latach - na giełdzie zadebiutowała brytyjska Royal Mail.

Radio Szczecin