60 zachodniopomorskich firm upadło w 2013 roku. To o kilkanaście mniej niż w 2012 - tak wynika z raportu firmy Euler Hermes, przygotowanego na podstawie danych Monitorów Sądowego i Gospodarczego.
W całej Polsce zbankrutowało prawie tysiąc przedsiębiorstw, podobnie jak w 2012 roku.
Jeszcze pięć lat temu rocznie bankrutowało o połowę mniej firm.
W minionym roku najczęściej upadały firmy produkcyjne, które wytwarzały na rynek wewnętrzny, a także budowlane.
- Prognozy nie napawają optymizmem - mówi portalowi Newseria Grzegorz Błachnio z firmy Euler Hermes. - Na całym świecie wskaźnik upadłości zmniejszył się. Niestety w Europie spodziewany jest 1- lub 2-procentowy wzrost liczby upadłości. Będzie dotyczyło to zwłaszcza Europy Środkowo-Wschodniej. W Rosji, Czechach, na Słowacji, w Polsce spodziewamy się kilkuprocentowego wzrostu liczby upadłości.
W ubiegłym roku upadły firmy o łącznym obrocie ok. 14 mld zł, zatrudniające ponad 40 tysięcy ludzi.
Jeszcze pięć lat temu rocznie bankrutowało o połowę mniej firm.
W minionym roku najczęściej upadały firmy produkcyjne, które wytwarzały na rynek wewnętrzny, a także budowlane.
- Prognozy nie napawają optymizmem - mówi portalowi Newseria Grzegorz Błachnio z firmy Euler Hermes. - Na całym świecie wskaźnik upadłości zmniejszył się. Niestety w Europie spodziewany jest 1- lub 2-procentowy wzrost liczby upadłości. Będzie dotyczyło to zwłaszcza Europy Środkowo-Wschodniej. W Rosji, Czechach, na Słowacji, w Polsce spodziewamy się kilkuprocentowego wzrostu liczby upadłości.
W ubiegłym roku upadły firmy o łącznym obrocie ok. 14 mld zł, zatrudniające ponad 40 tysięcy ludzi.

Radio Szczecin