Energa, czyli polski dostawca prądu, który zaopatruje wschodnią część województwa zachodniopomorskiego, będzie zwalniać. Pracę straci ponad 360 osób ze spółki Obsługa i Sprzedaż. Firma chce w ten sposób obniżyć koszty działalności.
Szefostwo negocjuje jeszcze ze związkami zawodowymi warunki reorganizacji, dlatego - jak informuje nas biuro prasowe - "nie może teraz podać terminów ani liczby osób z Pomorza Zachodniego, które obejmie zmiana".
Energa ma oddział w Koszalinie i cztery punkty w innych miastach wschodniej części regionu.
Na razie wiadomo, że pracownicy będą mogli skorzystać z programu dobrowolnych odejść albo kontynuować współpracę np. w call centre. Otrzymają umowę na rok.
Energa planuje też stworzyć około 150 nowych stanowisk pracy, na które w pierwszej kolejności będzie przyjmować zwalnianych ludzi. Problem w tym, że firma będzie zatrudniać tylko w pięciu miejscach w Polsce. Ci, którzy mieszkają ponad 100 km dalej dostaną dodatek finansowy.
Energa ma oddział w Koszalinie i cztery punkty w innych miastach wschodniej części regionu.
Na razie wiadomo, że pracownicy będą mogli skorzystać z programu dobrowolnych odejść albo kontynuować współpracę np. w call centre. Otrzymają umowę na rok.
Energa planuje też stworzyć około 150 nowych stanowisk pracy, na które w pierwszej kolejności będzie przyjmować zwalnianych ludzi. Problem w tym, że firma będzie zatrudniać tylko w pięciu miejscach w Polsce. Ci, którzy mieszkają ponad 100 km dalej dostaną dodatek finansowy.

Radio Szczecin