Kolejna próba prywatyzacji Polskiej Żeglugi Bałtyckiej zakończyła się fiaskiem.
Ostatnio PŻB chciała kupić spółka zależna od niemieckiego armatora TT-Line. To ta firma od niedawna jest bezpośrednim konkurentem PŻB na linii ze Świnoujścia do Szwecji. Do transakcji jednak nie doszło. Ministerstwo Skarbu Państwa nie podaje przyczyn.
Kołobrzeski armator ma trzy promy. Jego sytuacja finansowa nie jest zła, przychody spółki zwiększyły się po przerzuceniu jednego z promów z Trójmiasta do Świnoujścia. Mimo to, firma potrzebuje inwestora, który pozwoli jej przetrwać 2015 rok. Wtedy na Bałtyku wejdą zaostrzone przepisy dotyczące zawartości siarki w paliwach okrętowych.
Nie wiadomo czy Ministerstwo Skarbu Państwa będzie nadal szukać potencjalnych inwestorów dla PŻB.
Kołobrzeski armator ma trzy promy. Jego sytuacja finansowa nie jest zła, przychody spółki zwiększyły się po przerzuceniu jednego z promów z Trójmiasta do Świnoujścia. Mimo to, firma potrzebuje inwestora, który pozwoli jej przetrwać 2015 rok. Wtedy na Bałtyku wejdą zaostrzone przepisy dotyczące zawartości siarki w paliwach okrętowych.
Nie wiadomo czy Ministerstwo Skarbu Państwa będzie nadal szukać potencjalnych inwestorów dla PŻB.

Radio Szczecin