Tydzień potrwa schładzanie pierwszej komory nowej chłodni w Porcie Rybackim Gryf. Budynek stanął na szczecińskiej Łasztowni.
Spółka uzyskała już pozwolenie na użytkowanie obiektu. Operacja schładzania jest skomplikowana.
Komory, w których będą przechowywane ryby, trzeba schładzać stopniowo. Około czterech stopni na dobę. Przy przekroczeniu zera, proces trzeba wstrzymać na kilka dni tak, aby wytrąciła się woda z betonowych posadzek. Chodzi o to, aby nie rozsadziła konstrukcji.
Ostatecznie w chłodni musi panować temperatura minus 22 stopni. Zostanie ona osiągnięta w przyszłym tygodniu. Kolejne komory będą schładzane w miarę napływania towaru.
W całej chłodni może się jednorazowo znaleźć 10 tysięcy ton ryb. Obiekt kosztował 45 milionów złotych. Pierwsze gatunki ryb, jakie trafią do chłodni to śledź, dorsz i makrela.
Komory, w których będą przechowywane ryby, trzeba schładzać stopniowo. Około czterech stopni na dobę. Przy przekroczeniu zera, proces trzeba wstrzymać na kilka dni tak, aby wytrąciła się woda z betonowych posadzek. Chodzi o to, aby nie rozsadziła konstrukcji.
Ostatecznie w chłodni musi panować temperatura minus 22 stopni. Zostanie ona osiągnięta w przyszłym tygodniu. Kolejne komory będą schładzane w miarę napływania towaru.
W całej chłodni może się jednorazowo znaleźć 10 tysięcy ton ryb. Obiekt kosztował 45 milionów złotych. Pierwsze gatunki ryb, jakie trafią do chłodni to śledź, dorsz i makrela.

Radio Szczecin